Robot Unitree Robotics GD01 potrafi chodzić po ścianach. Tak wygląda przyszłość pracy na wysokości?

Robot, który przypomina pająka kojarzy się głównie z anime Ghost in the Shell, ale okazuje się, że niedługo może zagościć na budowach. Nowe nagrania opublikowane przez chińskie media technologiczne bardzo szybko obiegły internet, bo maszyna na nich zaprezentowana wygląda niczym wyjęta z cyberpunkowej wizji. To jednak nie efektowna zabawka, lecz projekt, który faktycznie może znaleźć praktyczne zastosowanie w przemyśle, budownictwie i ratownictwie.
Maszyna inspirowana pająkiem?
Nowy robot bardzo szybko został ochrzczony przez ludzi mianem Robot Bossa, został zaprojektowany w taki sposób, by poradzić sobie tam, gdzie człowiek miały realne problemy. Ale dopiero teraz robi się naprawdę ciekawie. Konstrukcja wykorzystuje kilka ruchomych odnóży oraz system przyczepności pozwalający utrzymywać się na pionowych powierzchniach. Co to oznacza? Robot ma możliwość wspinania się po ścianach budynków, zbiornikach przemysłowych, a nawet stalowych konstrukcjach mostów.
Twórcy GD01 przyznają, że przy budowie inspirowali się światem zwierząt. Sposób poruszania się konstrukcji przypomina ruch pająka i nie jest to przypadkowe. Natura od lat stanowi dla inżynierów ogromne źródło inspiracji, szczególnie wtedy, gdy celem jest stworzenie maszyny zdolnej do zachowania stabilności na trudnym podłożu. Kilka niezależnie pracujących nóg daje robotowi znacznie większą kontrolę nad ruchem niż klasyczne koła czy gąsienice.
W przypadku chińskiej konstrukcji kluczowe znaczenie ma także system przywierania do powierzchni. W zależności od materiału robot może wykorzystywać magnetyczne elementy mocujące albo specjalne mechanizmy podciśnieniowe. Dzięki temu utrzymuje przyczepność nawet podczas poruszania się po niemal pionowych ścianach. To rozwiązanie szczególnie ważne przy inspekcjach przemysłowych, gdzie najmniejszy błąd mógłby doprowadzić do kosztownego uszkodzenia sprzętu.
Nie tylko pokaz możliwości
Choć materiały prezentujące GD01 wyglądają jak technologiczna demonstracja, takie roboty mają bardzo konkretne zastosowania. Jednym z najważniejszych jest kontrola infrastruktury przemysłowej. Wysokie kominy, mosty, wieżowce czy ogromne zbiorniki wymagają regularnych inspekcji, które są kosztowne i niebezpieczne dla ludzi pracujących na wysokości. Robot wspinający się po ścianach może przejąć część tych zadań.
Maszyna została wyposażona w kamery wysokiej rozdzielczości oraz czujniki potrafiące wykrywać pęknięcia, korozję albo uszkodzenia konstrukcji. Mówiąc wprost robot jest w stanie wykryć problem szybciej i zmniejszyć ryzyko awarii. W niektórych przypadkach maszyna może również pracować bez konieczności wyłączania całej instalacji przemysłowej.
Eksperci zwracają uwagę, że podobne konstrukcje mogą znaleźć zastosowanie również podczas akcji ratunkowych. Roboty zdolne do wspinania się po ruinach budynków czy niestabilnych konstrukcjach mogłyby docierać tam, gdzie wejście ratowników byłoby zbyt niebezpieczne lub bardzo utrudnione. Dzięki kamerom termowizyjnym i systemom komunikacji mogłyby pomagać w lokalizowaniu poszkodowanych po katastrofach budowlanych albo trzęsieniach ziemi.
Chiny coraz mocniej inwestują w robotykę
Chiny od kilku lat intensywnie rozwijają sektor robotyki i automatyzacji. Tamtejsze firmy oraz uczelnie technologiczne pracują nad maszynami przemysłowymi, humanoidalnymi robotami oraz systemami wykorzystującymi sztuczną inteligencję. Wiele projektów powstaje z myślą o zastosowaniach wojskowych, przemysłowych i logistycznych. Dla przykładu, jakiś czas temu pisaliśmy nawet o robocie koniu, który mógłby mieć w przyszłości zastosowania w transporcie.
Chiński rynek robotów rozwija się dziś znacznie szybciej niż w większości krajów. Powód jest bardzo prosty — automatyzacja pozwala ograniczać koszty pracy i zwiększać wydajność przemysłu. W efekcie powstają konstrukcje, które jeszcze niedawno wydawały się zbyt skomplikowane albo zbyt drogie do wdrożenia.
Co jednak ciekawe, część ekspertów uważa, że roboty inspirowane zwierzętami będą rozwijały się szybciej niż humanoidalne maszyny przypominające człowieka. Konstrukcje robotów psów, pająków czy owadów są po prostu bardziej praktyczne. Łatwiej utrzymują równowagę, mogą też poruszać się szybciej i tam, gdzie klasyczne roboty miałyby ogromne problemy.
Trudno więc ignorować potencjał takich konstrukcji. Jeśli roboty będą w stanie wykonywać najbardziej niebezpieczne zadania, liczba wypadków podczas prac wysokościowych może wyraźnie spaść. To jeden z powodów, dla których firmy przemysłowe coraz uważniej przyglądają się podobnym projektom. Chiński GD01 jest więc czymś więcej niż internetową ciekawostką. To kolejny sygnał, że robotyka wchodzi w etap, w którym maszyny zaczynają coraz śmielej funkcjonować w realnym środowisku. A skoro robot już dziś potrafi sprawnie chodzić po ścianach, trudno przewidzieć, jakimi konstrukcjami zostaniemy zaskoczeniu za kilka lat.