
Rosnące zapotrzebowanie na sprzęt do obsługi sztucznej inteligencji coraz mocniej uderza w rynek pamięci RAM. To jednak nie koniec, bo podobne kłopoty logistyczne zaczynają sięgać także pamięci NAND. W związku z tym niektóre dyski SSD stały się droższe niż złoto, porównując stosunek ceny do wagi.
Uwagę internautów zwrócił szczególnie model WD Black SN8100 o pojemności 8 TB. Jeden z użytkowników Reddita policzył, że w przeliczeniu na gramy ten model jest wyraźnie droższy od 24-karatowego złota. Nie dotyczy to całego rynku, bo większość dysków SSD nadal jest tańsza od kruszcu, ale obliczenia wykonane przez redakcje TechSpot i Tom’s Hardware pokazują, że niektóre modele 8TB już przekroczyły ten symboliczny próg. Warianty 4TB są bardzo blisko.
Przy obecnej cenie złota, wynoszącej około 4600 dolarów (nieco ponad 16700 zł według kursu z dnia 19 stycznia 2026) za uncję, masa 8,6 grama odpowiada wartości mniej więcej 1400 dolarów (blisko 5100 zł). Tyle byłoby warte złoto o wadze zbliżonej do SN8100 bez radiatora.
Tymczasem jeszcze w październiku dysk SSD kosztował około 1000 dolarów (około 3630 zł), a więc niemal dokładnie tyle, ile jego „złoty odpowiednik”. Na początku stycznia 2026 cena wzrosła do ponad 2100 dolarów (mniej więcej 7630 zł), choć obecnie jest nieco niższa. Niemniej sam fakt, że w krótkim czasie niemal się podwoiła, dobrze pokazuje, jak napięta stała się sytuacja po stronie podaży.
Podobnie wygląda to w przypadku wersji 4TB. Taki dysk waży około 7,5 grama, co przekłada się na nieco ponad 1200 dolarów (4360 zł) wartości złota. Cena rynkowa SN8100 4TB to dziś około 1145 dolarów (4160 zł). Różnica jest więc minimalna. Analizy ofert wielu sklepów prowadzą do bardzo zbliżonych wniosków.
Warto przy tym pamiętać, że mówimy o nośniku z najwyższej półki. SN8100 jest jednym z najlepiej ocenianych dysków SSD do komputerów stacjonarnych i funkcjonuje pod marką SanDisk. Mimo to również średnie ceny popularnych pojemności mocno poszły w górę. Dane z PCPartPicker pokazują, że modele 2TB i 4TB zbliżają się odpowiednio do około 300 i 600 dolarów, choć jeszcze niedawno były wyraźnie tańsze.
Co ciekawe, głód pamięci masowej ze strony firm rozwijających AI nie przełożył się jeszcze w takim samym stopniu na ceny klasycznych dysków twardych w USA. W Europie sytuacja wygląda inaczej. Według serwisu ComputerBase średnie ceny HDD wzrosły od września o około 46%. Za tą liczbą kryją się jednak duże różnice. Wśród kilkunastu analizowanych modeli o pojemnościach od 4TB do 30TB jedne podrożały o 20–30%, inne nawet o 60% w zaledwie kilka miesięcy.
Przyczyna jest dość prosta. Duże firmy technologiczne masowo rezerwują moce produkcyjne DRAM i NAND z myślą o rozbudowie centrów danych. Producenci pamięci, tacy jak Samsung czy SK hynix, reagują podnoszeniem cen. W przypadku DRAM podwyżki sięgają nawet 70%. Od początku listopada ceny spot popularnych kości DDR4 16 GB wzrosły z około 28 do 90 dolarów, co sprawiło, że na rynek zaczęły wracać starsze moduły DDR3.
Według prognoz przedstawicieli branży problemy z dostępnością i wysokie ceny mogą utrzymać się co najmniej do końca 2026 roku. Dla użytkowników oznacza to jedno. Era taniej pamięci, przynajmniej na razie, wyraźnie się kończy.