Xbox Series X|S i Xbox One z ważną aktualizacją. Nowe funkcje zmieniają codzienne korzystanie z konsoli

Data dodania: 20-07-2026
Xbox właśnie stał się wygodniejszy. Te 12 zmian zauważy każdy właściciel konsoli

Duże aktualizacje konsol często kojarzą się z rewolucyjnymi zmianami, ale tym razem Microsoft postawił przede wszystkim na praktyczne usprawnienia. Najnowsza aktualizacja Xboxa wprowadza sporo drobnych poprawek, które mogą realnie poprawić codzienne korzystanie z konsoli. Gracze otrzymali między innymi dłuższe gamertagi, lepiej zorganizowaną bibliotekę gier, nowe opcje personalizacji oraz usprawnienia związane z Xbox Cloud Gaming. To kolejny dowód na to, że Microsoft coraz bardziej skupia się na wygodzie użytkowników, a nie tylko na głośnych zapowiedziach.

Koniec krótkich nazw użytkowników. Xbox pozwala na dłuższe gamertagi

Jedną z najbardziej zauważalnych zmian w nowej aktualizacji Xbox jest możliwość korzystania z dłuższych gamertagów. Microsoft zwiększył limit z 12 do 15 znaków, dzięki czemu podczas tworzenia nazwy użytkownika można pozwolić sobie na nieco więcej kreatywności. Dla części osób może wydawać się to niewielką zmianą, ale każdy, kto korzysta z platformy Xbox od lat, doskonale wie, jak trudno było znaleźć ciekawy pseudonim, który nie był już zajęty. Sam pamiętam momenty, kiedy przy zakładaniu konta kolejne pomysły szybko odpadały, bo ktoś zdążył wykorzystać je wcześniej.


Warto jednak pamiętać, że pełne 15 znaków dotyczy przede wszystkim unikalnych nazw wykorzystujących znaki łacińskie. Przy nazwach już zajętych albo korzystających z innych znaków nadal mogą pojawiać się dodatkowe oznaczenia, dlatego nie każdy użytkownik odczuje tę zmianę w takim samym stopniu. Mimo wszystko jest to krok, który przybliża obecny system do rozwiązań znanych jeszcze z czasów Xbox 360, gdy gracze mieli trochę większą swobodę w budowaniu swojej cyfrowej tożsamości. Wydaje mi się, że jest to właśnie taki drobiazg, na który wiele osób czekało znacznie dłużej, niż Microsoft chciałby przyznać.


Firma poprawiła również sposób prezentowania starszych gier. Produkcje z Xbox 360 dostępne dzięki wstecznej kompatybilności otrzymały bardziej rozbudowane karty, na których można sprawdzić między innymi postęp osiągnięć oraz zapisane materiały. To niewielki ukłon w stronę osób, które nadal wracają do klasycznych tytułów, i przyznam, że cieszy mnie fakt, iż ta część biblioteki nadal jest rozwijana.

Gry na Xbox Series X w naszej ofercie:

Biblioteka Xbox wygląda lepiej i daje więcej możliwości personalizacji

Jedną z ciekawszych zmian jest odświeżenie wyglądu biblioteki gier Xbox. Microsoft pozwolił użytkownikom korzystać z bardziej przejrzystego, plakatowego sposobu wyświetlania okładek produkcji. Dodatkowo można ograniczyć liczbę ikon i oznaczeń widocznych na grafikach, dzięki czemu cały ekran z kolekcją wygląda znacznie czyściej. Gracz, który korzysta z konsoli regularnie, z pewnością doceni każdą zmianę, która pozwala szybciej odnaleźć konkretny tytuł.


Każdy, kto ma za sobą dłuższą przygodę z konsolą, wie, że biblioteka potrafi z czasem rozrosnąć się do ogromnych rozmiarów. Przy kilkudziesięciu, a czasem nawet kilkuset grach łatwo o chaos, szczególnie gdy na ekranie pojawia się mnóstwo dodatkowych oznaczeń związanych z Game Passem czy optymalizacją pod Xbox Series X i Xbox Series S. Teraz to gracz decyduje, ile informacji chce widzieć przed oczami, i szczerze mówiąc, jest to jedna z tych zmian, których brakowało od dawna.


Microsoft poprawił również działanie listy życzeń. Teraz gry można szybciej dodawać bezpośrednio z karty konkretnego tytułu, zarówno w przypadku produkcji już dostępnych, jak i tych, które dopiero czekają na premierę. Niby mały szczegół, ale potrafi oszczędzić sporo czasu podczas przeglądania sklepu Xbox. Z pewnością większość z nas lubi od czasu do czasu zajrzeć na swoją listę i sprawdzić, które gry nadal czekają na swoją kolej.

Xbox Cloud Gaming pozwoli grać podczas pobierania aktualizacji

Chyba najbardziej praktyczna zmiana w całej aktualizacji Xbox dotyczy Xbox Cloud Gaming. Microsoft rozwiązał problem, który zna chyba każdy gracz. Gdy ulubiona produkcja wymaga aktualizacji, zamiast od razu rozpocząć zabawę trzeba było często czekać, aż konsola pobierze wszystkie potrzebne pliki. Teraz w wybranych przypadkach można uruchomić wersję streamingową gry, podczas gdy urządzenie w tle zajmuje się aktualizacją.


To rozwiązanie może okazać się szczególnie przydatne przy dużych premierach oraz produkcjach, które regularnie otrzymują poprawki. Każdy, kto choć raz włączył konsolę z myślą o szybkim wieczornym graniu, a zamiast tego zobaczył kilkadziesiąt minut oczekiwania, doskonale zna ten problem. Microsoft najwyraźniej postanowił ograniczyć tę irytację i moim zdaniem jest to jedna z najbardziej sensownych zmian w całej aktualizacji.


Nowe funkcje pojawiły się również wokół aplikacji Xbox Accessories. Użytkownicy mogą łatwiej sprawdzić podłączony kontroler, a dodatkowo otrzymali kolejne możliwości personalizacji profilu, między innymi wybór własnego koloru z wykorzystaniem kodów kolorystycznych. To niewielka rzecz, ale dla osób, które lubią dopracować wygląd swojego konta, może mieć spore znaczenie.

Microsoft pokazuje, że liczą się także małe poprawki

Lipcowa aktualizacja Xboxa nie jest rewolucją na miarę nowej generacji sprzętu, ale pokazuje kierunek, w którym zmierza Microsoft. Firma coraz częściej skupia się na poprawianiu codziennego korzystania z platformy, zamiast ograniczać się wyłącznie do dużych zapowiedzi i premier. W przypadku konsol właśnie takie drobne elementy często decydują o tym, czy gracz dobrze czuje się w danym ekosystemie.


Część tych zmian, takich jak lepsza organizacja biblioteki, większa swoboda przy wyborze gamertagu czy wygodniejsze korzystanie z chmury, powinna pojawić się już wcześniej. Nie zmieniają one całkowicie sposobu grania na Xboxie, ale sprawiają, że obsługa konsoli staje się po prostu przyjemniejsza. A przecież właśnie takie detale często mają największy wpływ na nasze codzienne doświadczenia.


Wygląda na to, że Microsoft doszedł do wniosku, iż przyszłość platformy nie opiera się wyłącznie na nowych urządzeniach i wielkich premierach. Równie ważne jest to, jak dobrze działa sprzęt, który miliony graczy już mają w swoich domach. Patrząc na zakres tej aktualizacji Xbox, można odnieść wrażenie, że firma coraz lepiej rozumie tę zasadę, a społeczność użytkowników powinna przyjąć te zmiany całkiem pozytywnie.

Pady do Xbox Series X w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756