Zamieszanie wokół Tomb Raider: Catalyst. Czy premiera nowej gry z Larą Croft została przesunięta na 2028 rok?
Jedna wypowiedź przedstawiciela Amazon Games wystarczyła, by wśród fanów Lary Croft rozpętała się gorąca dyskusja. Wszystko wskazuje na to, że Tomb Raider: Catalyst nie zadebiutuje w 2027 roku, jak zapowiadano wcześniej. Jednak wydawca szybko zdecydował się odnieść do sprawy, publikując znacznie ostrożniejszy komunikat. To kiedy tak naprawdę zagramy w nową przygodę naszej ukochanej pani archeolog?
Skąd wzięły się informacje o przesunięciu premiery?
No właśnie, skąd to całe zamieszenie? Wszystko rozpoczęło się podczas rozmowy w podcaście The Game Business. Wówczas Jeffrey Gattis, stojący na czele Amazon Games, omawiał plany wydawnicze firmy i przy okazji wspomniał, że po premierze Tomb Raider: Legacy of Atlantis, zaplanowanej na luty 2027 roku, kolejną odsłonę serii zobaczymy dopiero w 2028 roku. No i się zaczęło… Wielu graczy potraktowało wypowiedź jako nieoficjalne potwierdzenie opóźnienia Tomb Raider: Catalyst, które do tej pory figurowało w oknie wydawniczym na 2027 rok. Biorąc pod uwagę co stało się później można wnioskować, że przedstawiciel firmy mógł niefortunnie zdradzić zmiany w harmonogramie.
Bo zaraz niedługo po publikacji informacji Amazon Games przekazało serwisowi Gematsu swoje oficjalne stanowisko. Firma nie potwierdziła, że gra została przesunięta na 2028 rok, ale jednocześnie nie zaprzeczyła temu wprost. Więc w zasadzie otrzymaliśmy informacje, które nie są informacjami. Przedstawiciel wydawcy poinformował jedynie, że na ten moment nie ma nowych wieści dotyczących terminu premiery, a produkcja rozwija się zgodnie z planem i kolejne szczegóły zostaną ujawnione bliżej debiutu.
No i właśnie, tak sformułowany komunikat pozostawia spore pole do interpretacji. Gdyby harmonogram rzeczywiście nie uległ zmianie, można by się spodziewać konkretnego potwierdzenia, bo przecież przedstawiciele studia doskonale wiedzą o ewentualnych przesunięciach. Należy też pamiętać, że w branża gier jest na tyle specyficzna, że w większości takie informacje się po prostu sprawdzają. Zatem z jednej strony oficjalnie potwierdzić tego nie możemy, ale z drugiej wydaje się, że faktycznie gra zadebiutuje znacznie później.
Dwie duże gry Tomb Raider w krótkim odstępie czasu?
Warto przypomnieć, że Tomb Raider: Catalyst i Tomb Raider: Legacy of Atlantis zostały zapowiedziane jednocześnie pod koniec 2025 roku. Pierwsza produkcja ma być zupełnie nową przygodą Lary Croft osadzoną w północnych Indiach, natomiast druga stanowi nowoczesną interpretację pierwszego Tomb Raidera. Oba projekty powstają przy udziale Crystal Dynamics i zmierzają na konsole PlayStation 5, Xbox Series X i Xbox Series S, ale spokojnie, nie ominą oczywiście komputerów PC.
Pierwotnie remake klasycznej odsłony miał zadebiutować jeszcze w 2026 roku, jednak został przesunięty na luty 2027. Nieoficjalnie mówi się o tym, że Lara nieco przestraszyła się pewnego gangsterskiego duetu. Jednak biorąc to pod uwagę, gdyby Catalyst nadal trafił na rynek w tym samym roku – tak jak pierwotnie zakładano – oznaczałoby to premierę dwóch dużych gier w obrębie jednej znanej marki w stosunkowo krótkim czasie. Z biznesowego punktu widzenia odsunięcie drugiej produkcji na kolejny rok wydaje się więc scenariuszem całkiem prawdopodobnym i uzasadnionym. A to po prawdzie nam już wiele mówi.
Fani muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość
Na dziś jedynym pewnym wnioskiem jest to, że przyszłość Tomb Raider: Catalyst pozostaje nieco w zawieszeniu. Oficjalnie gra wciąż nie otrzymała nowego okna wydawniczego, jednak wypowiedź szefa Amazon Games sprawiła, że coraz więcej osób jest przekonanych, że gra nie zadebiutuje w przyszłym roku. Osobiście również uważam ten scenariusz za najbardziej prawdopodobny.
Do czasu kolejnego pokazu lub komunikatu od Crystal Dynamics i Amazon Games pozostaje nam jednak śledzić rozwój sytuacji. Niezależnie od ostatecznej daty premiery, nowa odsłona serii zapowiada się na jeden z najważniejszych projektów studia. Należy także brać pod uwagę, że nawet przy ewentualnej obsuwie gracze i tak wyruszą w przyszłym roku z Larą w nową podróż, a dodatkowy czas sprawi, że będą mogli cieszyć się przygodą o wiele dłużej. Jedyne o co się tak naprawdę martwię to kwestia samego wydania, bo rok 2028 sugeruje, że nowe przygody Lary mogą nie ukazać się już w formie pudełkowej, a tego chyba byśmy nie chcieli…
