Poradniki Eksperta

Zasięg roweru elektrycznego - jak go zwiększyć?


Zasięg roweru elektrycznego to główny parametr, o który wypytują osoby wybierające ten typ jednośladu. Wolimy mieć tą wartość jak największą, nawet „na zapas”, chociaż pewnie w większości wypadków nie zbliżymy się naszymi wycieczkami do jej granic. Faktem jest też to, że producenci podają maksymalny zasięg roweru elektrycznego, uzyskany w idealnych warunkach, przez co w rzeczywistości jest on sporo zawyżony. Jazda po prostej, utwardzonej nawierzchni, w bezwietrzny dzień, z mocno napompowanymi oponami o delikatnym profilu, rzadko nam się przytrafi, chyba że na krótkim odcinku. Na co dzień raczej nie osiągniemy takich warunków, idealnych dla długiego zasięgu. Wystarczy trochę mniej powietrza w oponach, jazda pod górkę piaszczysta drogą i zasięg zaczyna szybko się zmniejszać. Nasz ciężar, a także ten dodatkowy, w postaci różnych akcesoriów, jak bagażnik z zamontowanymi sakwami, wpływa w znaczny sposób na zasięg roweru elektrycznego.



zasięg roweru elektrycznego


Jak ważny jest zasięg roweru elektrycznego?


Wszyscy chcemy mieć rower o takim zasięgu, który pozwoli na bezpieczne przejechanie całej zaplanowanej trasy wycieczki. Trzeba się jednak zastanowić, czy oby na pewno na tym nam powinno zależeć – w końcu to rower, pojazd, którym z założenia powinniśmy sami pedałować. Chociaż z drugiej strony, prawda jest taka, że im większy zasięg, tym lepiej, tym większa szansa dotarcia do celu i możliwość wjechania w miejsca, w które prawdopodobnie normalnie byśmy nie wjechali. Czy to wysokie góry, czy długie podróże, na tego typu eskapady mają szansę zdecydować się osoby starsze, o słabszej kondycji oraz osoby, które na co dzień nie trenują i hobbystycznie do tego sportu nie podchodzą. Okazjonalnie chcą po prostu pojeździć na rowerze. Na co zatem zwrócić uwagę, aby maksymalnie wydłużyć zasięg roweru elektrycznego?




Co ma wpływ na zasięg roweru elektrycznego?


Na co zwrócić uwagę, aby podczas podróży rowerem elektrycznym z tyłu głowy nie siedziała nam myśl – „Czy starczy energii na powrót, może powinniśmy już zawrócić?” Wiele czynników ma wpływ na formę naszych akumulatorów. Czy to będzie 100 procent tego, co deklaruje producent, czy połowa, na zasięg roweru wpływ ma przygotowanie samego jednośladu do podróży, jego geometria i rozłożenie masy, rodzaj opon i ich ciśnienie oraz jego stan techniczny.


Nie bez znaczenia też jest tutaj trasa, którą będziemy się poruszać: ukształtowanie terenu i rodzaj nawierzchni, ale również pogoda: temperatura, a przede wszystkim wiatr. Powinniśmy też wziąć pod uwagę nasz styl jazdy: prędkość z jaką się poruszamy, tryb wspomagania i kadencję. Waga również ma znaczenie: zarówno waga naszego ciała, jak i akcesoriów przykręconych do roweru. Ktoś powie, że to tylko drobnostki, które nie mają albo mają bardzo znikomy wpływ na zasięg. Ale jeżeli tych czynników występuje kilka i jednocześnie, wtedy będą mieć znaczący wpływ. Niech każdy z elementów zabierze nam tylko 1 procent zasięgu. Zasięg roweru z akumulatorami mogącymi przejechać 100 km dziesięć takich elementów ograniczy naszą trasę do 90 km. Dodatkowo jazda pod górkę czy pod wiatr w znacznym stopniu to spotęguje i skróci ją o kolejne 10 km.


Przypomnijmy sobie, jak ciężko jechało się nam pod górę lub pod wiatr z plecakiem po piaszczystej drodze, w porównaniu z utwardzoną drogą, z wiatrem, bez dodatkowego obciążenia. Jedziemy wtedy nawet dwa razy szybciej, a się nie meczymy. Ktoś za nas tą prace musi wykonać i w tym przypadku, skoro my z siebie mało dajemy, musi to za nas zrobić silnik, który jest mocniej obciążony i zużywa więcej energii. O ile wiatru czy podjazdów nie ominiemy, możemy maksymalnie odciążyć rower, aby nie dźwigał zbędnego balastu.


Jak zwiększyć zasięg roweru elektrycznego


Ecodriving używany podczas jazdy samochodem można zastosować również podczas jazdy na rowerze. Skoro można odpowiednią techniką jazdy zmniejszyć ilość spalanego paliwa, a tym samym zwiększyć przejechany zasięg w samochodzie, to można ten sam efekt uzyskać na rowerze. Są elementy takie jak ustawienie roweru, które możemy poprawić we własnym zakresie, aby uzyskać większy zasięg. Ale są też wspomniane czynniki zewnętrzne, które od nas nie są zależne. Głownie chodzi o pogodę i ukształtowanie terenu. Co prawda możemy w złą pogodę zrezygnować z jazdy albo nie pojechać w góry, ale przecież nie o to chodzi. Jeżeli mamy w głowie zaplanowaną wycieczkę, to ją zrealizujmy, w końcu po to ten rower jest. Musimy tylko pamiętać o tym, żeby odpowiednio zaplanować trasę. Jeżeli ma ona start i metę w tym samym miejscu, to możemy ją zaplanować pod kątem mniejszego zużycia energii przez rower, np. odcinek drogi, który wiedzie przez las, pokonać w stronę, w którą mamy pod wiatr. Las wówczas w dużej mierze ochroni nas przed nim. Z powrotem natomiast wróćmy odcinkiem odkrytym, a dodatkowo wiatr będzie nas pchał do mety.


W jakiej mierze zasięg naszego roweru może zależeć od nas i co sami jesteśmy w stanie poprawić? Jednym z łatwiejszych do zrealizowania czynników będzie sprawny technicznie, zadbany rower. Jeżeli wszystkie elementy roweru będą w dobrym stanie, nie będą generowały dodatkowego obciążenia. Głównie chodzi o napęd i koła. Nasmarowany łańcuch i sprawnie działające przerzutki sprawią, że będzie nam łatwiej się pedałowało, więc mniejsze będzie wspomaganie ze strony silnika elektrycznego. Koła powinny się toczyć jak najlżej, więc zadbajmy o prawidłowe ciśnienie w oponach. Jeżeli będziemy więcej jeździć po drogach utwardzonych, możemy je trochę zwiększyć bez większych strat dla naszego komfortu, a zyskamy dłuższą przejażdżkę. Do rowerów elektrycznych tworzone są specjalne opony, które charakteryzują się mniejszymi oporami toczenia, aby wydłużyć zasięg. Jeżeli jeździmy tylko po utwardzonych drogach, zrezygnujmy z agresywnego bieżnika na rzecz slic’ów z drobno zarysowanym bieżnikiem, aby było bezpiecznie na wypadek deszczu. Warto dobrać opony do swoich codziennych potrzeb. Sprawdźmy też nasze hamulce, czy przypadkiem żaden nie obciera i nie spowalnia niepotrzebnie naszego jednośladu.


Nie woźmy niepotrzebnych akcesoriów, sakw których użyliśmy podczas dłuższej wyprawy miesiąc temu, a na co dzień ich nie używamy i wozimy puste – może to być chociażby bidon czy lampki, których nie potrzebujemy w długie letnie dni. To nie tylko zbędna waga, ale też niepotrzebne opory powietrza.


Kolejnym elementem jest nasz styl jazdy. Jeżeli lubimy szybką, agresywną jazdę, to raczej musimy pogodzić się z małym zasięgiem. Ale możemy też jeździć szybko i ekonomicznie. Gdy jedziemy pod wiatr, obniżmy nasza sylwetkę, aby była opływowa. Z kolei jadąc z wiatrem możemy się trochę bardziej wyprostować i zadziałać jak żagiel. Dużo energii potrzebujemy na rozpędzenie roweru po jego całkowitym zatrzymaniu. Jeżeli jeździmy w mieście, nie musimy gnać od jednych świateł do drugich, aby potem stać na czerwonym. Gdy widzimy z daleka pomarańczowe, nie jedźmy z dużą prędkością pod same światła, aby w ostatnim momencie stanąć, tylko zwolnijmy i toczmy się w miarę możliwości jak najdłużej, a może uda nam się przeczekać czerwone światło i tylko lekko przyśpieszyć, gdy załączą się zielone. W miarę możliwości pokonujmy zakręty jak największymi łukami, dzięki czemu mniej będziemy musieli wyhamowywać przed każdym z nich i nie będziemy musieli go ponownie rozpędzać. Oczywiście wszystko to róbmy z bezpiecznym zapasem.


Ostatnim elementem będzie rozsądne korzystanie ze wspomagania. W końcu to rower, nie motor. Ma nam ułatwić jazdę, a nie za nas jeździć. Wkładajmy więcej energii z siebie dla treningu i lepszego samopoczucia. Silnik elektryczny traktujmy jako pomoc. W rowerach mamy możliwość kilkustopniowego wyboru trybu wspomagania. Wybierzmy tryb eco, dzięki któremu trochę więcej damy od siebie, ale też potrenujemy i dalej zajedziemy. Zapas energii zostawmy na trudniejszy teren czy strome podjazdy lub na powrót, gdy naprawdę zaczną opuszczać nas siły. Pedałujmy z wysoką kadencją, co oznacza lżejsze pedałowanie, ale za to szybsze. Korzystajmy z przerzutek. Nie startujmy z dużych biegów, tylko tak jak w samochodzie przed zatrzymaniem zredukujmy je na niższe, w celu łagodnego startu, gdy ponownie ruszymy. Wraz ze wzrostem prędkości stopniowo wrzucajmy kolejne biegi.


Poznajmy swój rower elektryczny


Im więcej będziemy jeździć, tym lepiej wyczujemy nasz rower elektryczny. Zasięg z czasem wzrośnie, gdy go dobrze poznamy i nauczymy się z niego korzystać. Wówczas nie będzie dla nas tras nie do przejechania.


Powrót

Zapisz się na niskie ceny!

Zostaw nam swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach oraz gazetkę promocyjną

Sprzedaż dla firm i instytucji

Ubezpieczenia "Gwarancja PLUS"

Zakupy na raty przez internet

Karty podarunkowe Media Expert