ANANTA ma datę premiery. Wyczekiwana gra akcji trafi na PS5, PC i urządzenia mobilne

Data dodania: 27-08-2026

Tytuł znany wcześniej jako Project Mugen od początku wyglądał ambitnie, ale przez kolejne miesiące trudno było ocenić, czy za efektownymi zwiastunami rzeczywiście kryje się coś więcej. Teraz wiemy już znacznie więcej. ANANTA zadebiutuje 15 stycznia 2027 roku i zaoferuje graczom wielki współczesny świat, dynamiczną walkę oraz historię opowiadaną przez grupę różnych bohaterów, których zdobędziemy wraz z postępami w fabule. 

ANANTA wreszcie ma konkretną datę premiery

NetEase Games oraz studio Naked Rain potwierdziły, że ANANTA będzie miała światową premierę 15 stycznia 2027 roku. Gra będzie dostępna jako produkcja free-to-play na PlayStation 5, komputerach PC, w tym poprzez Steam, oraz urządzeniach z systemami iOS i Android. Oznacza to, że w ANANTA będzie można zagrać również na smartfonie albo tablecie, bez konieczności posiadania konsoli czy mocnego komputera.


Co ciekawe, zainteresowanie grą już teraz jest naprawdę duże. Według twórców liczba globalnych rejestracji przekroczyła 17 milionów w ponad 110 krajach i regionach. To oczywiście jeszcze nie oznacza, że tylu graczy faktycznie uruchomi ANANTA w dniu premiery, ale wynik robi wrażenie. Zwłaszcza że mówimy o zupełnie nowej marce, która nie może liczyć na rozpoznawalność wynikającą z wieloletniej historii popularnej serii.


Dla mnie ważniejsze od samej liczby rejestracji jest jednak to, że twórcy wreszcie przestali mówić wyłącznie o potencjale. ANANTA dostała konkretną datę, a wraz z nią nowy zwiastun fabularny. Pokazano w nim Chongxiao, czyli drugie duże miasto, które będzie dostępne w grze. Wygląda więc na to, że świat produkcji będzie znacznie większy, niż można było początkowo zakładać.

Konsole PlayStation 5 w naszej ofercie:

To nie jest kolejna gra fantasy z wielkim światem

Współczesne miasto jest jednym z elementów, które najbardziej odróżniają ANANTA od wielu innych azjatyckich RPG-ów. Zamiast kolejnej krainy fantasy otrzymujemy metropolię inspirowaną między innymi Szanghajem, Hangzhou i Tokio. Są ulice, restauracje, sklepy, kawiarnie, salony gier, kina czy inne miejsca, które można odwiedzać podczas zwykłej eksploracji. Twórcy chcą stworzyć przestrzeń, która będzie żyła także wtedy, gdy gracz nie wykonuje akurat głównego zadania.


Do poruszania się po mieście wykorzystamy przy tym nie tylko własne nogi. ANANTA pozwoli korzystać z samochodów, motocykli, metra, helikopterów, jachtów czy innych środków transportu. Do tego dochodzą elementy parkouru oraz możliwość wykorzystywania otoczenia podczas walki. Sam system starć ma łączyć sztuki walki z interakcjami ze światem, dzięki czemu zwykłe przedmioty mogą stać się częścią pojedynku.


Podoba mi się też pomysł na samą rolę głównego bohatera. W ANANTA wcielamy się w kapitana specjalnej jednostki, ale w trakcie zabawy możemy przyjmować różne role i przełączać się między bohaterami. Twórcy pokazują między innymi policjanta, hakera, kuriera czy twórcę internetowego. Brzmi trochę absurdalnie, ale właśnie ta mieszanka powagi, miejskiego życia i dziwacznych sytuacji może nadać grze własny charakter.

Najbardziej cieszy mnie jedna rzecz: żadnego losowania bohaterów

Przyznam, że osobiście jestem bardzo zainteresowany ANANTA, ale szczególnie cieszy mnie rozwiązanie dotyczące postaci. W grze bohaterów nie trzeba zdobywać poprzez losowanie. Z dostępnych informacji wynika, że kolejne postacie będą odblokowywane wraz z postępem fabuły i rozwojem historii. To dla mnie ogromny plus, bo zamiast zastanawiać się, ile razy trzeba będzie losować w nadziei na farta, można po prostu grać i poznawać kolejne osoby.


Jest w tym coś, czego trochę brakuje mi w wielu współczesnych grach free-to-play. Jeżeli bohater dołącza do drużyny w konkretnym momencie historii, to jego obecność może mieć znaczenie nie tylko mechaniczne, ale również fabularne. Możemy poznać jego charakter, motywacje i relacje z pozostałymi postaciami, a dopiero później wykorzystać go w walce. Mam nadzieję, że ANANTA rzeczywiście pójdzie właśnie w tę stronę, bo wtedy kolekcjonowanie bohaterów będzie częścią przygody, a nie systemem opartym na szczęściu.


Nie oznacza to oczywiście, że przed premierą znamy wszystkie szczegóły dotyczące modelu biznesowego. Steam wskazuje obecnie między innymi na zakupy w grze oraz elementy związane z losowością, więc warto poczekać na pełne wyjaśnienie wszystkich mechanizmów monetyzacji. Najważniejsza różnica pozostaje jednak jasna: zdobywanie grywalnych postaci nie ma opierać się na klasycznym gacha.

15 stycznia 2027 roku sprawdzimy, czy obietnice wystarczą

ANANTA ma przed sobą trudne zadanie. Z jednej strony jej twórcy pokazują ogromny, żyjący świat, swobodne przemieszczanie się, różne środki transportu, efektowną walkę i sporą grupę bohaterów. Z drugiej strony konkurencja wśród dużych gier free-to-play jest obecnie ogromna. Sam ciekawy zwiastun nie wystarczy, jeśli po kilku godzinach okaże się, że miasto jest tylko efektowną dekoracją.


Na szczęście 15 stycznia 2027 roku nie będziemy już musieli zgadywać. ANANTA trafi jednocześnie na PlayStation 5, komputery PC, smartfony i tablety, a więc próg wejścia będzie stosunkowo niski. Ja zdecydowanie zamierzam dać jej szansę. Najbardziej interesuje mnie nie to, czy ANANTA będzie kolejnym wielkim hitem free-to-play, lecz czy uda jej się stworzyć miasto, do którego naprawdę będzie chciało się wracać. Jeżeli twórcom się to uda, możemy dostać jedną z ciekawszych premier początku 2027 roku.

Komputery gamingowe w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756