Dwóch wojowników i dwa miliony kopii. The Blood of Dawnwalker i Onimusha: Way of the Sword podbijają rynek

Data dodania: 09-09-2026

Nie da się ukryć, że wrzesień jest naprawdę mocnym miesiącem. Na graczy czeka jeszcze wiele ciekawych premier, ale dwie z nich szczególnie mocno już zaznaczyły swoją obecność na rynku. The Blood of Dawnwalker, debiutancka produkcja studia Rebel Wolves, potrzebowała zaledwie kilkudziesięciu godzin, aby przekroczyć granicę miliona sprzedanych egzemplarzy. Jeszcze szybciej zareagowali gracze zainteresowani powrotem marki Onimusha. Way of the Sword osiągnęło ten sam wynik już pierwszego dnia. Co sprawiło, że właśnie te gry osiągnęły taki sukces?

The Blood of Dawnwalker z bardzo mocnym debiutem

Zacznę może od rodzimej produkcji. The Blood of Dawnwalker zadebiutowało na rynku 3 września 2026 roku. Gra jest dostępna na komputerach PC oraz na konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X. Przypominam, że jest to zarazem pierwszy projekt Rebel Wolves, studia założonego przez osoby z doświadczeniem przy dużych produkcjach RPG, w tym przy serii Wiedźmin. Twórcy postawili tym razem na zupełnie nowe uniwersum i mroczne fantasy osadzone w XIV-wiecznej Europie. Gracze trafiają do doliny Sangora, gdzie jako Coen próbują uratować swoją rodzinę, jednocześnie próbując pogodzić swoje dwie natury. Bohater bowiem za dnia pozostaje człowiekiem, natomiast nocą korzysta z mocy tytułowego Dawnwalkera.


Najważniejsza informacja z punktu widzenia biznesowego pojawiła się już 5 września. Rebel Wolves poinformowało, że The Blood of Dawnwalker przekroczyło milion sprzedanych egzemplarzy. Oznacza to, że nowa marka potrzebowała mniej więcej dwóch dni, aby osiągnąć wynik, który dla wielu produkcji pozostaje czasami celem nieosiągalnym. Co istotne, twórcy nie przedstawili podziału sprzedaży pomiędzy poszczególnymi platformami, dlatego nie wiadomo, czy większym zainteresowaniem gra cieszyła się w wersji konsolowej czy pecetowej.


Mimo wszystko, wynik jest imponujący. Również dlatego, że Dawnwalker nie korzysta z rozpoznawalnej marki. Rebel Wolves musiało przekonać graczy do nowego świata, bohatera i głównej mechaniki. Bo jednym z najważniejszych elementów rozgrywki jest ograniczenie czasu, co w zasadzie chyba było najbardziej podkreślane przez cały czas promowania tytułu. Coen ma określoną liczbę dni na realizację swojego celu, dlatego podejmowane decyzje wpływają nie tylko na fabułę, ale również na sposób prowadzenia całej przygody. Osobiście byłem na początku bardzo sceptycznie nastawiony, bo należę do graczy, którzy chcą zrobić w RPG dosłownie wszystko, ale już po ograniu stałem się wielkim fanem nowego podejścia. Zresztą moją obszerną opinię na temat gry możecie przeczytać w recenzji, która wisi na stronie.

The Blood of Dawnwalker w naszej ofercie:

Onimusha: Way of the Sword tnie rynek jeszcze szybciej

Nasz wrakir radzi sobie świetnie, ale jeszcze bardziej imponująco wygląda debiut Onimusha: Way of the Sword. Najnowsza odsłona serii Capcom trafiła do sprzedaży 4 września 2026 roku i zadebiutowała również na konsolach Sony, Microsoftu oraz na komputerach gamingowych. Dodatkowo jednak tytuł trafił na hybrydową konsolę Nintendo Switch 2 i przypuszczalnie to właśnie dodatkowa platforma mogła mocno przyczynić się do tak wysokiej sprzedaży. Już pierwszego dnia ta przekroczyła bowiem milion egzemplarzy. To szczególnie mocny rezultat w przypadku marki, która przez ponad dwie dekady pozostawała w zasadzie uśpiona.


Sukces Way of the Sword przyczynił się jeszcze do innego wyniku. Obecnie cała seria Onimusha przekroczyła już granicę 10 milionów sprzedanych kopii. Capcom może więc mówić nie tylko o udanym powrocie dawnej marki, lecz także o wyraźnym zwiększeniu jej znaczenia na rynku. Firma już wcześniej sygnalizowała zainteresowanie ponownym wykorzystywaniem swoich starszych marek, a wynik najnowszej Onimushy jest mocnym argumentem mówiącym, że jest to odpowiedni kierunek. Oj marzy mi się odświeżenie Breath of Fire.


Przypominam, że Way of the Sword zabiera graczy do Kioto z epoki Edo i pozwala wcielić się w Miyamoto Musashiego. Produkcja zachowuje charakterystyczny dla serii nacisk na walkę mieczem, ale wykorzystuje możliwości współczesnych platform, aby zwiększyć skalę starć i oprawę wizualną. Bohater mierzy się między innymi z Genmą, czyli nadnaturalnymi przeciwnikami znanymi z uniwersum Onimusha. Podobnie jak w przypadku Dawnwalkera na naszej stronie możecie przeczytać obszerną recenzję gry – oczywiście zachęcam do lektury.

Dwie gry, dwa różne sposoby na milion

Porównanie obu wyników jest ciekawe przede wszystkim dlatego, że The Blood of Dawnwalker i Onimusha: Way of the Sword startowały z zupełnie różnych pozycji. Rebel Wolves budowało zainteresowanie nowym IP, podczas gdy Capcom wracał do marki posiadającej historię sięgającą końca lat 90. i rzeszę fanów pamiętających wcześniejsze odsłony. Dawnwalker potrzebował około dwóch dni, natomiast Onimusha osiągnęła milion już w dniu premiery. Można wręcz powiedzieć, że dwóch wojowników przecięło sobie drogę mieczami do dwóch milionów.


Nie oznacza to jednak, że tylko jedna z tych gier jest większym sukcesem. W przypadku Dawnwalkera szczególne znaczenie ma fakt, że jest to pierwsza produkcja Rebel Wolves. Onimusha z kolei korzysta z rozpoznawalności istniejącej marki, ale jednocześnie musiała przekonać odbiorców, że seria po ponad 20 latach nadal ma coś ciekawego do zaoferowania. Wyniki obu produkcji pokazują więc dwie różne drogi do sukcesu. Po prawdzie tak naprawdę każdy gracz z osobna musi sobie odpowiedzieć, który tytuł bardziej go interesuje. Osobiście trudno mi wybrać i postanowiłem cieszyć się obiema produkcjami.


Na razie jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, aby oceniać długoterminową sprzedaż którejkolwiek z tych gier. Pierwsze dni pokazują jednak, że obie produkcje znalazły swoją publiczność. Dla Rebel Wolves przekroczenie miliona egzemplarzy jest mocnym otwarciem nowego rozdziału w branży gier, natomiast Capcom otrzymał potwierdzenie, że starsze marki nadal mogą skutecznie konkurować z nowymi produkcjami. W obu przypadkach wygrywamy my – gracze, więc trudno się z tego nie cieszyć.

Onimusha: Way of the Sword w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756