Prace nad DDR6 już ruszyły. Nowa pamięć RAM nie będzie łatwa do wprowadzenia

Zanim DDR6 wejdzie w życie, minie jeszcze trochę czasu, ale najwięksi producenci pamięci RAM już rozpoczęli prace nad tym rozwiązaniem. Wstępne prognozy mówią, iż wejdzie ono w życie w 2028 lub 2029 roku. To wszystko dzieje się jednak w dobie rynkowego kryzysu, więc nowa technologia budzi obawy pod względem kosztów.
Opracowanie DDR6 będzie wymagało kompromisów
Według informacji z koreańskiego serwisu The Elec firmy Samsung, SK Hynix i Micron poprosiły producentów substratów o rozpoczęcie prac nad elementami potrzebnymi do obsługi DDR6. Chodzi o wczesny etap, w którym ustala się grubość warstw, sposób prowadzenia ścieżek i ogólną konstrukcję modułów. Partnerzy przygotowują pierwsze prototypy i sprawdzają, czy ich założenia są możliwe do wdrożenia w produkcji masowej.
Wstępny standard został opracowany przez organizację JEDEC pod koniec 2024 roku, ale nie jest jeszcze ostateczny. Nadal trwają dyskusje dotyczące liczby portów wejścia i wyjścia, parametrów sygnałowych czy finalnej konstrukcji modułów. Każdy z producentów ma własne propozycje, lecz finalnie trzeba będzie wypracować kompromis, który później stanie się obowiązującą specyfikacją dla nowego typu pamięci RAM.
Nowa pamięć RAM powinna przynieść skok wydajności
Wszystko wskazuje na to, że DDR6 przyniesie duży skok wydajności. Wstępne dane mówią o prędkościach zaczynających się od około 8800 MT/s i sięgających nawet 17600 MT/s w wersjach standardowych. To dwukrotnie więcej niż górna granica pamięci RAM w wersji DDR5. Warianty podkręcane mogą dojść do około 21000 MT/s, choć na potwierdzenie takich wartości trzeba będzie poczekać do momentu, gdy pojawią się pierwsze działające moduły.
Nowy standard RAM ma też korzystać z czterech podkanałów po 24 bity każdy. Obecne DDR5 używają dwóch kanałów po 32 bity, więc zmiana jest znacząca. Taki układ powinien poprawić równoległe przetwarzanie danych i ogólną przepustowość, ale jednocześnie wymaga bardziej skomplikowanego projektu wejść i wyjść oraz większej dbałości o integralność sygnału. To z kolei może wpływać na koszty produkcji.
Producenci wskazują również na format CAMM2 jako przyszły standard dla laptopów i kompaktowych komputerów. Ma on zastąpić klasyczne moduły SO-DIMM i zapewnić większą pojemność oraz lepszą wydajność przy mniejszej powierzchni. Pamięć RAM typu DDR6 może być pierwszą generacją, w której CAMM2 stanie się rozwiązaniem powszechnym, a nie tylko ciekawostką.
Na drodze do pamięci RAM DDR6 nie brakuje przeszkód
Najbardziej niepewnym elementem całej układanki pozostaje cena. Obecny kryzys na rynku pamięci sprawił, że DDR5 i LPDDR podrożały w sposób, który jeszcze kilka lat temu wydawał się mało realny. Wpływ na to ma ogromny popyt ze strony serwerów obsługujących modele AI oraz fakt, że producenci przenoszą moce produkcyjne na bardziej opłacalne segmenty. W takiej sytuacji trudno oczekiwać, że DDR6 będzie tanie.
Wszystko wskazuje na to, że pierwsze moduły tej pamięci RAM trafią do serwerów i centrów danych. To tam klienci są gotowi zapłacić więcej za nową technologię, jeśli ta zapewni im realne korzyści. Dopiero później DDR6 pojawi się w komputerach PC i laptopach konsumenckich. Najwcześniejszy możliwy termin to końcówka 2028 roku, ale bardziej prawdopodobne wydaje się, że szeroka dostępność nastąpi dopiero w 2029.