Przełomowe procesory TSMC. Zbliżamy się do technologicznej granicy
TSMC nie zwalnia tempa. Według najnowszych doniesień firma jest już bardzo blisko wdrożenia na szeroką skalę produkcji procesorów 1,6 nm. Tajwański producent miał zakończyć etap rozwoju tej technologii. Teraz przygotowuje się do jej praktycznego wykorzystania w nowych układach oznaczonych symbolem A16. Powoli więc zbliżamy się do granicy, której fizycznie nie będzie dało się przekroczyć.
Procesory TSMC przede wszystkim dla systemów AI
Nowy proces produkcji procesorów TSMC ma przynieść zauważalne korzyści względem obecnie rozwijanego procesu 2 nm. Mówi się o wzroście gęstości tranzystorów o około 8%, a także o poprawie wydajności na poziomie nawet 10%. Jednocześnie te układy mają zużywać mniej energii, co według dostępnych informacji może przełożyć się na około 15% lepszą efektywność energetyczną. To szczególnie istotne w przypadku zastosowań wymagających dużej mocy obliczeniowej i pracy pod wysokim obciążeniem przez dłuższy czas.
Co ciekawe, TSMC nie zamierza od razu kierować tej technologii do producentów smartfonów. Z doniesień medialnych wynika, że procesory 1,6 nm mają być przeznaczone przede wszystkim dla systemów sztucznej inteligencji oraz segmentu HPC. W tym drugim przypadku chodzi o platformy obliczeniowe wykorzystywane między innymi w centrach danych i zaawansowanych zastosowaniach przemysłowych. Oznacza to, że użytkownicy telefonów będą musieli jeszcze poczekać na debiut tej technologii w urządzeniach mobilnych.
Czwarty kwartał celem TSMC w kontekście procesorów 1,6 nm
Jeżeli obecne informacje okażą się prawdziwe, masowa produkcja układów A16 może wystartować już w czwartym kwartale 2026 roku. Dla TSMC będzie to kolejny etap wyścigu technologicznego, który w ostatnich latach znacząco przyspieszył. Firma ma jednak patrzeć jeszcze dalej. Według nieoficjalnych doniesień doświadczenia zdobyte podczas prac nad procesem 1,6 nm mają pomóc w opracowaniu technologii 1,4 nm. To właśnie ona jest wskazywana jako bardziej prawdopodobny kandydat do przyszłych smartfonów.
Tymczasem rynek dopiero przygotowuje się na nadejście układów wykonanych w procesie 2 nm. Jednym z najczęściej wymienianych jest Snapdragon 8 Elite Gen 6 od Qualcomma. Oczekuje się, że będzie produkowany przez TSMC właśnie w tej technologii. Według wcześniejszych przecieków procesor może wykorzystywać konfigurację rdzeni 2+3+3. W podobnym okresie powinien zadebiutować także MediaTek Dimensity 9600, który również ma korzystać z procesu 2 nm.
Zbliżamy się do fizycznej granicy
To jest też ten moment, kiedy trzeba powiedzieć sobie jasno, iż powoli zbliżamy się do granic fizycznych możliwości jeśli chodzi o tę technologię. Gdy producenci osiągną pułap 1 nm w procesie tworzenia układów, będzie to oznaczało poziom nie do przekroczenia. To dlatego, że w takim przypadku odległość pojedynczego wiązania w siatce krzemowej byłaby dokładnie tej samej szerokości co jeden atom tlenu. Poniżej tej bariery dochodziłoby do zjawiska zwanego tunelowaniem kwantowym. Z perspektywy użytkownika oznaczałoby to pobieranie energii przez układ nawet przy byciu wyłączonym, znacznie większe zużycie baterii, nadmierne nagrzewanie i mniej przewidywalne zachowanie procesora. Co za tym idzie, przyniosłoby to znacznie więcej szkód niż korzyści.
Gdy producenci procesorów osiągną już tę granicę, najprawdopodobniej skupią się na innych kierunkach rozwoju. Niewykluczone, że pójdą w stronę materiałów innych niż krzem, układów trójwymiarowych czy innej architektury CPU. Najpewniej dużą rolę odegra także sztuczna inteligencja. W tej chwili to jednak głównie spekulacje. Niemniej procesory TSMC jednoznacznie przybliżają nas do technologicznej bariery.
