TrimUI ma nowe konsole dla fanów retro. Brick Pro i Brick Hammer Pro U już po światowej premierze
Rynek przenośnych konsol do emulacji rośnie w imponującym tempie i czasem trudno się w tym wszystkim nie pogubić. Producenci ścigają się już nie tylko pod względem wydajności, ale też jakością wykonania i pomysłami na samą konstrukcję sprzętu. Do tej stawki dołącza teraz TrimUI, które pod koniec czerwca 2026 roku ruszyło z globalną sprzedażą modeli Brick Pro i Brick Hammer Pro U. Oba handheldy trzymają się pionowego układu, który producent wypracował już wcześniej, ale mimo podobieństwa wizualnego różnią się od siebie dość mocno, jeśli chodzi o możliwości i grupę docelową.
Dwa podobne urządzenia, ale zupełnie inne możliwości
Na pierwszy rzut oka oba modele wyglądają praktycznie tak samo. Producent postawił na 3,95-calowy ekran IPS w rozdzielczości 1024 na 768 pikseli, dwa analogi z efektem Halla oraz znajomy, pionowy układ przycisków. To jednak dopiero wierzchołek góry lodowej, bo prawdziwe różnice zaczynają się dużo głębiej. TrimUI Brick Pro to tańsza propozycja pracująca pod kontrolą Linuksa. W środku znajdziemy procesor Allwinner A133P, do tego plastikową obudowę, a całość jest naturalnym następcą wcześniejszych urządzeń tej marki, nastawionych głównie na emulację starszych konsol. Taki zestaw powinien bez większych problemów ogarnąć platformy pokroju PlayStation, Game Boy Advance, SNES-a, Mega Drive'a, a nawet sporą część biblioteki Nintendo 64 i Dreamcasta.
Zdecydowanie ciekawiej wygląda za to Brick Hammer Pro U. Tutaj producent postawił na Androida 15 oraz układ Snapdragon G2 Gen 1, wspierany przez 6 GB pamięci RAM i 128 GB pamięci wewnętrznej, co jak na handheld tej klasy robi całkiem niezłe wrażenie. Dochodzi do tego aluminiowa obudowa, USB 3.0 z obsługą wyjścia obrazu DisplayPort, Wi-Fi AC oraz Bluetooth 5.1, czyli zestaw, który śmiało mógłby konkurować z droższym sprzętem. To już urządzenie stworzone z myślą o emulacji znacznie bardziej wymagających platform, w tym części gier z PlayStation 2, GameCube'a, a nawet wybranych tytułów ze Switcha, choć jak zwykle w takich przypadkach ostateczny werdykt wydadzą dopiero niezależne testy.
Ceny wywołały więcej emocji niż sama specyfikacja
Po premierze najwięcej dyskusji, i to wcale mnie nie dziwi, wzbudziły ceny nowych urządzeń. TrimUI Brick Pro kosztuje oficjalnie mniej więcej 100 dolarów, co po przeliczeniu daje jakieś 370 złotych. To poziom, który pozwala mu spokojnie rywalizować z innymi popularnymi handheldami do emulacji retro, dostępnymi w podobnym przedziale cenowym.
Zupełnie inaczej sprawa wygląda w przypadku Brick Hammer Pro U. Producent podaje oficjalną cenę na poziomie 199,99 dolara, co daje mniej więcej 730 złotych, ale w praktyce jest z tym spory problem, bo wielu sprzedawców wycenia sprzęt dużo wyżej, niż wcześniej zapowiadano. Zdarza się, że w niektórych sklepach kwota po rabatach przekracza 240 dolarów, a to już wydatek rzędu 900 złotych. Po doliczeniu VAT-u i ewentualnych opłat importowych spokojnie można przebić granicę tysiąca złotych. Nic dziwnego, że właśnie ta nagła i dość gwałtowna podwyżka względem wcześniejszych deklaracji producenta wywołała prawdziwą lawinę krytycznych komentarzy, przynajmniej wśród fanów marki.
Czy warto zainteresować się nowymi handheldami TrimUI?
Brick Pro wydaje się dobrą propozycją dla osób, które szukają prostego sprzętu do klasycznych gier i niekoniecznie chcą wydawać na to fortunę. Większy ekran, dwa analogi oraz system Linux powinny zapewnić wygodną rozgrywkę bez konieczności sięgania po znacznie droższe konstrukcje z górnej półki.
Brick Hammer Pro U to z kolei próba wejścia do segmentu bardziej zaawansowanych handheldów z Androidem. TrimUI wyraźnie ma apetyt na ten segment rynku. Mocniejszy procesor, metalowa obudowa oraz nowoczesne wyposażenie sprawiają, że urządzenie może okazać się ciekawą alternatywą dla droższego sprzętu konkurencji. Jednocześnie jego realna opłacalność będzie zależała od tego, jak sprawdzi się w praktyce w emulatorach oraz jak szybko ceny zaczną spadać po premierowym szumie.
W Polsce pozostaje tylko import
Choć światowa premiera obu modeli odbyła się pod koniec czerwca 2026 roku, TrimUI Brick Pro i Brick Hammer Pro U wciąż nie trafiły do oficjalnej sprzedaży w Polsce. Na razie jedyną sensowną opcją zakupu pozostaje import z zagranicznych sklepów albo zamówienie bezpośrednio u producenta, co dla wielu osób może być trochę zniechęcające. Trzeba przy tym liczyć się z możliwymi kosztami VAT-u, opłatami celnymi, a do tego dochodzi jeszcze dłuższy czas oczekiwania na przesyłkę niż przy zakupach w polskich sklepach.
Mimo wszystko, jeżeli oba urządzenia spełnią pokładane w nich nadzieje i zbiorą pozytywne opinie wśród pierwszych użytkowników, całkiem możliwe, że okażą się jednymi z ciekawszych premier na rynku przenośnych konsol retro w drugiej połowie 2026 roku. To z kolei naprawdę sporo mówi o apetytach TrimUI na ten segment.
