Polityka prywatności

Ta witryna korzysta z plików cookies, aby lepiej prezentować treści, zapewnić sprawne oraz bezpieczne działanie, przedstawiać spersonalizowane oferty i promocje, a także w celach statystycznych. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Zamknij

Poradniki Eksperta

Kupujemy rower szosowy

Charakterystyczna niegdyś wąziutka opona została wyparta przez nieco szerszą, kiedy okazało się, że bardziej równomiernie rozłożone punkty styku z podłożem zapewniają mniejsze tarcie. Dlatego też obecne rowery szosowe, które ewoluowały, są doskonałym rozwiązaniem nie tylko dla naśladowców zawodowców z Tour de France. Z pewnością mogą też dawać frajdę tym, którzy przesiądą się na nie z rowerów trekkingowych czy nawet miejskich. Przyjrzyjmy się wobec tego, jakie mamy możliwości wyboru wśród rowerów szosowych i na co trzeba zwrócić uwagę kupując je.


Na rynku mamy klasyczne szosówki, zwane też niegdyś kolarkami, które występują w wersji nastawionej na ściganie oraz w wersji komfortowej – nastawione na turystykę. Dzisiaj też szosówką obutą w trochę szersze opony, z bardziej agresywnym bieżnikiem, możemy zjechać z dróg utwardzonych na drogi szutrowe. Do tego służą coraz bardziej popularne tzw. gravele (TORPADO Zenith Apex 11V M20). Powszechne stają się też rowery typu cyclocross, które zastąpiły dawne rowery przełajowe. Przeznaczone są zwłaszcza do jazdy w terenie w okresie jesienno-zimowym. Istnieją również rowery triathlonowe. Coraz więcej osób uprawiających triathlon rezygnuje z używanej na początku klasycznej szosówki i inwestuje w rower przygotowany specjalnie do tej dyscypliny.


Jak najlżej – czyli jaka rama?


Rower szosowy, żeby był szybki, musi być lekki. Im lżejszy, tym łatwiej go rozpędzić i dłużej możemy utrzymać go na wysokich obrotach. Stosując się do tej zasady, nasz wybór powinniśmy ograniczyć tylko do jednego rodzaju ramy – najlżejszej, czyli karbonowej, wykonanej z włókna węglowego łączonego żywicą. To właśnie z włókna węglowego powstają najlżejsze, ważące poniżej 1 kg ramy rowerów szosowych. Rowery zbudowane na ramach z włókien węglowych posiadają jeszcze dwie ważne cechy. Są sztywne, co pozwala nam na przekazanie całej energii podczas pedałowania na koła. Są również komfortowe, ponieważ ramy karbonowe mają właściwości amortyzujące. Czy rama aluminiowa w takim razie to zły wybór? Niekoniecznie. Jest co prawda o około 0,5 kg cięższa, ale po pierwsze – nie wymaga takich nakładów finansowych, a po drugie – nie każdy ma potrzebę ścigania się. Kupując rower szosowy z ramą aluminiową w tej samej cenie, co z ramą karbonową, zyskamy na lepszym osprzęcie. Nie zapomnijmy też o widelcu. On także może być wykonany z obu wyżej wymienionych materiałów. W celu uzyskania większego komfortu, możemy wybrać rower aluminiowy z widelcem karbonowym i dodatkowo z karbonową sztycą. W takiej konfiguracji dostaniemy rower z dobrym osprzętem, w miarę komfortowy, za niewygórowaną cenę. Nowoczesne ramy rowerów szosowych mają linki prowadzone w ramie, co oprócz bardziej profesjonalnego wyglądu ma też wpływ na aerodynamikę roweru (FONDRIEST Dardo M19)


Rowery szosowe w naszej ofercie:


Jaki osprzęt dobrać?


Tu wybór jest dość duży. Nie dość, że mamy trzech wiodących producentów, to każdy ma w ofercie kilka grup osprzętu. Najstarsze włoskie Campagnolo od lat specjalizuje się w budowie komponentów tylko dla rowerów szosowych. Japońskie Shimano dołączyło później, ale jest największą firmą i najbardziej rozpoznawalną na tym rynku. Najmłodszą ofertę dla rowerów szosowych ma amerykański SRAM (TORPADO Zenith Apex 11V 21M), który stale goni swoich konkurentów i mocno rozbudowuje swoją ofertę. Każdy znajdzie dla siebie odpowiednią grupę – zarówno amator, jak i zawodowiec. Trzeba pamiętać, że rower szosowy z wyższej grupy to mniejsza waga, większa liczba biegów, lepsza jakość wykonania i większa precyzja działania. Shimano oraz SRAM w swojej ofercie przygotowało też specjalną grupę przeznaczoną do jazdy w trudniejszym terenie, czyli do graveli. Im wyższa grupa, tym lepsze i lżejsze materiały użyte do jej zbudowania. Ramiona korb, manetki i korpusy przerzutek wykonane są z karbonu, a niektóre zębatki czy śrubki – z tytanu. Najwyższe modele mają w kasecie 11, a nawet 12 rzędów zębatek. We współczesnych szosówkach biegi zmieniamy zintegrowanymi klamkomanetkami. Tą samą dźwignią, którą przez pociągnięcie hamujemy, możemy zmienić bieg, przekręcając ją w bok. Czasami możemy spotkać też rowery szosowe z prostą kierownicą, w których zastosowane manetki wzorowane są na rowerach górskich. Są to dwudźwigniowe manetki typu rapid fire plus, w których palcem wskazującym wrzucamy wyższy bieg, a kciukiem niższy. Tak, jak w każdą dziedzinę naszego życia, w rower szosowy również mocno wdziera się elektronika. Wszyscy trzej producenci mają w swojej ofercie elektronicznie sterowane przerzutki. W systemie tym wyeliminowany jest pancerz z linką, który narażony na kurz i błoto powodował, że przerzutki z czasem pracowały coraz ciężej i mniej precyzyjnie. Zastosowanie w przerzutkach servomotorków połączonych z manetkami i schowanym w ramie roweru akumulatorze wyeliminowało ten problem. Firma SRAM poszła o krok dalej i manetki z przerzutkami komunikują się bezprzewodowo. Elektroniczna, a nawet automatyczna zmiana biegów, to na pewno przyszłość rowerów (FONDRIEST TF2E M23).


Jakie hamulce – szczękowe czy tarczowe?


W kolarstwie szosowym w ostatnim czasie stały się popularne hamulce tarczowe (FONDRIEST Dardo M21). Występują one tak samo, jak w wypadku innych rowerów, zarówno w wersji mechanicznej (uruchamiane za pomocą stalowej linki) jak i hydraulicznej (uruchamiane za pomocą płynu hamulcowego). Mają one swoich zwolenników, jak i przeciwników. Jednakże jakość i efektywność w ich przypadku jest niezaprzeczalna. Najlepiej sprawdzą się w terenie, czyli w gravelach i rowerach do cyclocrossu, gdzie istotna jest lepsza siła hamowania i odporność na złe warunki pogodowe. Wielu kolarzy jednak, dla których liczy się przede wszystkim waga roweru, stawia na klasyczne szczękowe hamulce (FONDRIEST TF2E M23) działające na obręcz, które są lżejsze od tarczowych.


Koła – jak najlżejsze!


Szczególnie ważną rolę w kolarstwie szosowym pełnią koła, które powinny być jak najlżejsze i stawiać jak najmniejszy opór. Pozwala to na bardzo szybkie rozpędzanie się i osiąganie dużych prędkości, jak również skuteczne hamowanie. Obręcze w kołach szosowych mają stożkowy kształt, dzięki któremu są bardziej aerodynamiczne. Zazwyczaj wykonane są z aluminium, ale też coraz częściej z karbonu. Rower szosowy ma wąskie koła, które przy tym muszą być bardzo sztywne, aby mogły przenosić całą wygenerowaną przez kolarza energię w prędkość. Koła to również opony. Aby uzyskać jak najniższą wagę w rowerach szosowych, zamiast opon z dętkami, osoby profesjonalnie podchodzące do kolarstwa stosują szytki, czyli dętki zintegrowane z oponą. Do ich zalet, oprócz wagi, należy lepsza przyczepność, większa odporność na przebicia, i możliwość napompowania większym ciśnieniem, co przekłada się na mniejsze opory toczenia. Niestety, są trudniejsze w montażu. Wymagają też specjalnych obręczy, do których przyklejane są specjalnym klejem lub za pomocą taśmy. Innym rozwiązaniem są opony bezdętkowe, tzw. tubeless. System ten wymaga zarówno specjalnej opony (wykonanej z lepszej mieszanki gumy w kevlarowym oplocie oraz wzmocnionymi bocznymi ściankami), ale także specjalnie przygotowanej obręczy. Całość zalewana jest uszczelniaczem (tzw. mleczkiem lateksowym), który podczas przebicia opony szybko zalewa powstałą dziurę, zastyga i pozwala na kontynuowanie jazdy. Oczywiście, najtańszym rozwiązaniem i najprostszym do naprawienia przez zwykłego użytkownika jest klasyczny zestaw: opona plus dętka. Jest on jednak cięższy i daje gorszą ochronę antyprzebiciową od wyżej wymienionych.


Dobierz rozmiar do siebie


Tak jak każdy rower, szosowy również, należy dobrać do siebie. Będziemy na nim spędzać sporo czasu, więc musi być dobrany idealnie do naszego wzrostu. Rozmiary ram rowerowych rosną co 2 cm, więc nie powinno być z tym problemu. Oprócz typu roweru zastanówmy się, jaką chcemy geometrię ramy. Jeśli nasz rower szosowy ma nam służyć do szybkiej, sportowej jazdy, brania udziału w zawodach, wybierzmy ramę z długą rurą górną, która spowoduje, że nasza sylwetka będzie mocniej nachylona, a przez to bardziej aerodynamiczna. Jeżeli zaś potrzebujemy roweru bardziej nastawionego na rekreację, weekendowe wypady za miasto – postawmy na ramę z krótszą rurą górną, co sprawi, że będziemy czuli się bardziej komfortowo.

Powrót

Te poradniki mogą okazać się pomocne

Zobacz wszystkie poradniki

Zapisz się na niskie ceny!

Zostaw nam swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach oraz gazetkę promocyjną