480 Hz kontra 60 Hz. LG twierdzi, że różnica w FPS-ach jest ogromna

Data dodania: 11-08-2026

Monitory gamingowe już dawno przestały być tylko ekranami, na których wyświetla się gra. Dziś producenci walczą o każdą milisekundę opóźnienia i każdy kolejny herc, przekonując nas, że szybszy panel może dać przewagę tam, gdzie o wyniku decydują ułamki sekund. Sam jako gracz doskonale rozumiem tę fascynację, choć daleko mi do wyczynowego grania w FPS-y. Lubię jednak sprawdzać, jak kolejne technologiczne usprawnienia wpływają na zwykłą rozgrywkę, dlatego wyniki najnowszego badania LG dotyczącego monitorów OLED 480 Hz zwróciły moją uwagę.

480 Hz i 38% lepsza celność. Brzmi świetnie, ale jest pewien haczyk

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że producenci monitorów prześcigają się w liczbach. 144 Hz, 165 Hz, 240 Hz, 360 Hz, a teraz coraz częściej także 480 Hz. Jeszcze kilka lat temu człowiek zastanawiał się, po co właściwie komu więcej niż 144 Hz. Dzisiaj 240 Hz nie robi już na wielu graczach większego wrażenia. LG postanowiło jednak dorzucić do dyskusji konkretną liczbę: 38%. Według eksperymentu firmy właśnie o tyle lepszy był wynik trafień w strzelance FPS przy 480 Hz niż przy 60 Hz.


Jako gracz nie jestem w stanie przejść obok takiej informacji obojętnie. Nie gram wyczynowo w Counter-Strike'a czy Valoranta i zdecydowanie nie należę do osób, które potrafią spędzać całe wieczory na szlifowaniu celowania. Mimo to doskonale znam różnicę między grą, która działa płynnie, a taką, w której każdy szybki obrót kamery przypomina walkę z prezentacją slajdów. Dlatego naprawdę ciekawi mnie, jak wyglądałaby przesiadka na 480 Hz i czy po kilku godzinach człowiek faktycznie zacząłby inaczej odbierać rozgrywkę.

Monitory LG w naszej ofercie:

LG sprawdziło coś więcej niż tylko płynność obrazu

W eksperymencie LG Display wzięło udział 31 dorosłych graczy. Uczestnicy grali w strzelankę FPS, korzystając kolejno z czterech częstotliwości odświeżania: 60, 240, 360 i 480 Hz. Kolejność była losowa, a badacze nie ograniczyli się wyłącznie do pytania, czy obraz wydaje się płynniejszy. Sprawdzano między innymi liczbę trafień oraz czas potrzebny na wyeliminowanie pojawiającego się celu.


Wynik jest interesujący. Przy 480 Hz liczba trafień była według LG o 38% wyższa niż przy 60 Hz. Co ważne, przejście z 240 do 480 Hz miało przynieść kolejne 10 proc. poprawy. Uczestnicy deklarowali również, że obraz jest płynniejszy, a śledzenie poruszających się celów łatwiejsze. LG tłumaczy to między innymi mniejszym opóźnieniem oraz ograniczeniem efektu rozmycia ruchu. Przy 480 Hz różnica w opóźnieniu względem 60 Hz miała przekraczać 10 ms.


I tutaj zaczyna się najciekawsza część całej historii. Bo choć 38% wygląda efektownie, nie oznacza to przecież, że każdy gracz po zakupie monitora 480 Hz nagle zacznie trafiać niemal dwa razy częściej. To wynik konkretnego eksperymentu, a nie uniwersalna obietnica poprawy umiejętności. Sam fakt, że badanie zostało przeprowadzone przez producenta zainteresowanego rozwojem szybkich paneli OLED, również warto mieć z tyłu głowy.

144 Hz kontra 360 Hz. Tutaj robi się naprawdę ciekawie

Jeszcze bardziej interesujące jest zestawienie wyników LG z innym badaniem opublikowanym w 2026 roku. Tym razem udział wzięło aż 101 graczy FPS, którzy testowali częstotliwości 60, 144 i 360 Hz. Badacze również analizowali zarówno odczucia związane z płynnością, jak i rzeczywistą skuteczność podczas namierzania celów. Wnioski częściowo pokrywają się z tym, co pokazuje LG. Przeskok z 60 Hz na wyższe odświeżanie rzeczywiście poprawiał skuteczność i skracał czas potrzebny na zniszczenie celu.


Problem pojawia się jednak później. Badanie nie wykazało istotnej statystycznie różnicy pomiędzy 144 a 360 Hz. Innymi słowy, korzyści z szybszego monitora są realne, ale mogą wyraźnie maleć wraz ze wzrostem częstotliwości. To zresztą ma sporo sensu. Przejście z 60 do 144 Hz zmienia charakter obrazu bardzo wyraźnie. Przy 60 Hz pojedyncza klatka jest wyświetlana przez około 16,7 ms, podczas gdy przy 144 Hz jest to około 6,9 ms. Przy 240 Hz mówimy już o około 4,2 ms, a przy 480 Hz o zaledwie 2,1 ms. Każdy kolejny krok coś daje, ale różnica staje się coraz trudniejsza do wykorzystania przez człowieka.

Czy 480 Hz ma sens dla zwykłego gracza?

W tym momencie dochodzimy do pytania, które interesuje mnie najbardziej. Nie czy 480 Hz jest szybsze od 60 Hz, bo oczywiście jest. Pytanie brzmi: czy zwykły gracz rzeczywiście poczuje różnicę i czy będzie ona wystarczająca, aby uzasadnić zakup takiego monitora? Moim zdaniem nie ma jednej odpowiedzi. Dla osoby grającej przede wszystkim w szybkie FPS-y, mającej bardzo wydajny komputer i potrafiącej utrzymać setki klatek na sekundę, 480 Hz może być czymś więcej niż liczbą na pudełku. Każda kolejna redukcja opóźnienia, lepsza czytelność ruchu i łatwiejsze śledzenie przeciwnika mogą mieć znaczenie. W profesjonalnej rywalizacji nawet niewielkie różnice potrafią przecież decydować o wyniku.


Ja patrzę na to jednak nieco inaczej. Jako gracz, który nie rywalizuje zawodowo, jestem przede wszystkim ciekawy samego odczucia z rozgrywki. Chciałbym zobaczyć, czy po przejściu z typowego monitora 144 lub 165 Hz na OLED 480 Hz pojawia się to charakterystyczne wrażenie, że obraz po prostu ''płynie'' za ruchem myszy. Czy przeciwnik biegnący przez ekran rzeczywiście staje się łatwiejszy do śledzenia? Czy szybki obrót kamery wygląda inaczej? I wreszcie, czy po powrocie do 144 Hz człowiek zaczyna narzekać, że nagle wszystko jest jakieś powolne?


Na papierze odpowiedź jest kusząca. W praktyce sprawa jest bardziej skomplikowana, bo znaczenie ma nie tylko częstotliwość odświeżania, lecz także czas reakcji matrycy, opóźnienie całego systemu, liczba generowanych klatek, ustawienia gry oraz sprzęt, który musi te setki FPS-ów rzeczywiście wyprodukować. Dlatego traktowałbym wynik LG jako bardzo ciekawy argument w dyskusji, ale nie jako dowód na to, że każdy gracz potrzebuje monitora 480 Hz. Jedno jest natomiast pewne: era monitorów 60 Hz jako oczywistego standardu dla graczy zdecydowanie się skończyła. A skoro producenci już pokazują OLED-y 480 Hz, a LG Display pracuje nawet nad panelami 540/720 Hz, trudno nie zastanawiać się, gdzie właściwie znajduje się granica, której ludzkie oko i refleks nie będą już w stanie wykorzystać.

Monitory gamingowe w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756