Rayman Legends Retold przybiegnie do graczy później. Ubisoft potwierdził przesunięcie premiery wyczekiwanej platformówki
Rayman był już o krok od powrotu. Po latach swojej nieobecności ten charakterystyczny bohater miał ponownie rozgościć się na współczesnych konsolach. Ale Ubisoft postanowił zmienić plany. Rayman Legends Retold zamiast 1 października zadebiutuje na początku grudnia 2026 roku. Co ciekawe, nie jest to opóźnienie spowodowane problemami w produkcji, bo gra już zdążyła osiągnąć złoty status i jest praktycznie gotowa na premierę.
Rayman Legends Retold z nową datę premiery
Dla osób oczekujących powrotu Raymana mam przynoszę smutne nowiny. Ubisoft poinformował, że Rayman Legends Retold trafi do graczy dopiero 3 grudnia 2026 roku. Oznacza to, że będziemy musieli na premierę poczekać dwa miesiące dłużej, bo wcześniejsza data była ustalona na 1 października tego roku. W tym miejscu przypomnę, że za produkcję odpowiadają zespoły Ubisoft Montpellier oraz Ubisoft Milan, a gra będzie dostępna w dniu premiery na komputerach PC za pośrednictwem Steam, Epic Games Store i Ubisoft Store oraz na konsolach stacjonarnych PlayStation 5, Xbox Series X i na hybrydowej konsoli Nintendo Switch 2. Co prawda nie jest to jakiś długi okres dodatkowego czekania, ale zastanawiający jest tu bardziej powód. Bowiem przesunięcie podobno nie wynika z problemów z ukończeniem projektu. Ubisoft nawet podkreśla, że Rayman Legends Retold osiągnął już status złoty, a dodatkowy czas ma zostać przeznaczony jedynie na dopracowanie poszczególnych elementów rozgrywki. Firma nie wskazała przy tym żadnych konkretów oraz mechanik, które wymagałyby poprawy.
Jeśli chodzi o wydania, Ubisoft przygotował kilka wariantów Rayman Legends Retold. Podstawowa wersja zawiera samą grę oraz Rayman Origins: Enhanced Edition, czyli odświeżoną odsłonę wcześniejszej części serii. Edycja Deluxe jest dostępna w wersji cyfrowej i dorzuca do tego Pakiet Retro z czterema kostiumami dla Raymana, Globoxa, Barbary i Wielkiego Minimusa oraz galerię grafik w grze.
Ciekawiej prezentuje się natomiast tak zwana Launch Edition, przygotowana z myślą o osobach kupujących fizyczne wydanie. W pudełku znajdziemy nie tylko Rayman Legends Retold i Rayman Origins: Enhanced Edition, ale również drukowaną mapę Glade of Dreams, zestaw trzech litografii oraz specjalny slipcase. To więc jeden z tych przypadków, w których fizyczne wydanie oferuje coś więcej niż tylko płytę lub kartridż zamknięty w standardowym pudełku. Warto też pamiętać o Pakiecie Hoodlum Havoc, który jest bonusem za zamówienie gry w przedsprzedaży. Obejmuje on dwa kostiumy dla Raymana i Globoxa inspirowane Raymanem 3: Hoodlum Havoc. W naszym sklepie omawianą edycję możecie zakupić za 157,89 zł – jak widać, cena nie jest za taki zestaw wygórowana.
To nie jest zwykły remaster Rayman Legends
Dla formalności przypomnę, że Rayman Legends Retold bazuje na wydanym w 2013 roku Rayman Legends, ale Ubisoft nie ograniczył się tym razem do podbicia rozdzielczości czy kosmetycznego odświeżenia oprawy. Twórcy przebudowali stronę wizualną, dodali nową historię oraz zupełnie nową, szóstą krainę. Pojawią się również w pełni udźwiękowione scenki, cztery nowe etapy muzyczne, przejażdżki na smokach i dodatkowe wyzwania w Cave of Trials.
Zmian nie zabraknie również w samej rozgrywce. Charakterystyczne dla serii bieganie, skakanie, szybowanie i walka nadal pozostają podstawą zabawy, ale Ubisoft chce wykorzystać nową technologię także do bardziej efektownego przedstawienia świata. Kamera będzie dynamiczniej pracowała z otoczeniem, a trójwymiarowe elementy mają nadać znanym lokacjom większej głębi. Jednocześnie twórcy zapewniają i widać to też po zaprezentowanych materiałach, że zachowany zostanie klasyczny, dwuwymiarowy charakter pierwowzoru.
Oczywiście gdy mówimy o tej wersji Raymana nie możemy pominąć muzyki. Nad ścieżką dźwiękową ponownie pracują Christophe Héral oraz Grant Kirkhope, a całość została rozszerzona o nowe kompozycje. W przypadku scenek przerywnikowych Ubisoft po raz pierwszy w historii serii zdecydował się również na pełne głosy postaci. Ma to nadać bohaterom więcej charakteru i mocniej rozwinąć fabułę, która w oryginalnym Rayman Legends była znacznie bardziej oszczędna.
Rayman wraca także z odświeżonym Origins
Jak już wspomniałem, nowe wydanie Rayman Legends Retold będzie zawierało również Rayman Origins: Enhanced Edition. To dobra wiadomość dla wszystkich wielbicieli tego zwariowanego bohatera. Odświeżona wersja zaoferuje rozdzielczość 4K i 60 klatek na sekundę, a także nowe przedmioty do zebrania, dodatkowe nagrody oraz szereg usprawnień, które mają sprawić, że powrót do jednej z wcześniejszych przygód Raymana stanie się zwyczajnie przyjemniejszy.
Twórcy nie zapomnieli również o Kung Foot. Znana z Rayman Legends minigra wraca w rozszerzonej formie jako Kung Foot Evo. Tym razem zabawa przeniesie się na większe i bardziej rozbudowane areny, a możliwość przenoszenia piłki oraz dodatkowe opcje modyfikowania zasad powinny dać graczom więcej swobody. Całość nadal ma być jednak tym samym zwariowanym pojedynkiem, w którym bardziej niż wyrachowana taktyka liczy się dobra zabawa i odrobina kontrolowanego chaosu.
Do tego dochodzi lokalna współpraca dla maksymalnie czterech osób. Całą główną kampanię będzie można przejść wspólnie, siedząc przed jednym telewizorem, co w przypadku takiej platformówki wydaje się szczególnie atrakcyjne. Na PlayStation 5 Rayman Legends Retold wykorzysta ma przy tym możliwości kontrolera DualSense. Jak więc widać wydanie zapowiada się naprawdę przednie. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że dodatkowy czas rzeczywiście pozwoli dopracować każdy element i sprawi, że powrót Raymana będzie czymś więcej niż tylko nostalgiczną podróżą do 2013 roku.
