8 kHz, TMR i wymienne gałki. ASUS ROG Raikiri II Pro chce być królem padów do PC

Data dodania: 11-08-2026

Dobry kontroler potrafi zmienić sposób, w jaki odbieramy grę. Sam jestem graczem i wiem, że po kilku godzinach nie zwracamy już uwagi na efektowne podświetlenie czy dodatkowy ekran, tylko na to, czy analogi pracują dokładnie tak, jak powinny, przyciski reagują natychmiast, a dłonie nie zaczynają protestować. Dlatego ASUS ROG Raikiri II Pro zainteresował mnie nie tyle imponującym hasłem ''8 kHz'', ile tym, że producent poszedł o krok dalej i pozwala wymieniać moduły TMR, zmieniać charakterystykę spustów oraz dostosować kontroler do własnego stylu grania.

ASUS ROG Raikiri II Pro nawet nie próbuje być zwykłym padem

Na pierwszy rzut oka ROG Raikiri II Pro wygląda jak kolejny rozbudowany kontroler dla pecetowych graczy. Gdy jednak przyjrzymy się szczegółom, szybko okazuje się, że ASUS potraktował temat znacznie poważniej. Mamy tutaj trzy sposoby połączenia: przewodowe USB-C, bezprzewodowe 2,4 GHz oraz Bluetooth 5. Do tego dochodzi pełnokolorowy panel, pięć dodatkowych przycisków funkcyjnych, cztery przyciski z tyłu i dwa dodatkowe bumpery przygotowane z myślą między innymi o chwycie typu claw.


Najciekawsze jest jednak to, co znajduje się pod kciukami. ASUS zastosował wymienne moduły analogów TMR, a w zestawie znalazły się dwa warianty o różnym oporze pracy: 120 gf oraz 50 gf. Można więc wybrać bardziej klasyczne zachowanie gałek albo lżejszą charakterystykę, która powinna przypaść do gustu osobom preferującym szybsze ruchy. W zestawie są także wymienne nakładki na analogi oraz narzędzie do ich demontażu. Dla mnie to znacznie ciekawsza funkcja niż kolejny pasek RGB. Kontroler ma przecież służyć graczowi, a nie odwrotnie.

Kontrolery w naszej ofercie:

8000 Hz brzmi świetnie, ale nie każdy tego potrzebuje

Najwięcej zamieszania robi oczywiście częstotliwość odpytywania na poziomie 8000 Hz. ASUS deklaruje taką wartość zarówno przy połączeniu przewodowym, jak i przez 2,4 GHz, wykorzystując technologię ROG SpeedNova. W teorii oznacza to bardzo częste raportowanie położenia kontrolera i możliwość ograniczenia opóźnień. Producent chwali się nawet wynikami wewnętrznych testów, w których Raikiri II Pro miał osiągać do 4,6 razy niższe opóźnienia od wybranych konkurentów.


Tylko czy przeciętny gracz rzeczywiście zauważy różnicę między 1000 a 8000 Hz? Mam tutaj pewne wątpliwości. W dynamicznych grach sieciowych każda milisekunda może mieć znaczenie, ale na ostateczne odczucia wpływają również gra, sprzęt, liczba klatek, monitor, sterowniki i samo oprogramowanie kontrolera. Myślę więc, że 8 kHz jest przede wszystkim świetnym dodatkiem dla entuzjastów oraz graczy nastawionych na rywalizację, podczas gdy większość osób większą różnicę odczuje dzięki dobrze działającym analogom, przyciskom i ergonomii.


I właśnie dlatego cieszy mnie, że ASUS nie zatrzymał się na samym parametrze z dużą liczbą zer. ROG Raikiri II Pro ma mikroprzełączniki pod przyciskami ABXY, D-padem, bumperami oraz tylnymi przyciskami. Spusty można natomiast przełączać między krótkim, klikającym trybem a pełnym zakresem pracy z wykorzystaniem czujników TMR. W FPS-ach może mieć sens szybszy tryb, podczas gdy w wyścigach pełny zakres ruchu będzie znacznie bardziej naturalny.

Ekran nie jest tu tylko ozdobą, a bateria ma pewien haczyk

Poprzedni ROG Raikiri Pro miał monochromatyczny wyświetlacz OLED. W nowej generacji ASUS zastosował pełnokolorowy panel, który ma być czymś więcej niż efektownym dodatkiem. Z jego poziomu można między innymi przełączać profile, zmieniać ustawienia przycisków, regulować wibracje, kalibrować analogi czy sterować podświetleniem. W pamięci kontrolera można przechowywać pięć profili.


Podoba mi się również to, że producent nie każe wszystkiego robić z poziomu aplikacji. ASUS Gear Link pozwala oczywiście znacznie głębiej skonfigurować urządzenie, ale podstawowe ustawienia można zmieniać bezpośrednio na kontrolerze. To jeden z tych dodatków, które podczas pierwszego kontaktu mogą wyglądać jak gadżet, ale po kilku tygodniach użytkowania potencjalnie okazują się naprawdę praktyczne.


Jest też kwestia akumulatora. ASUS mówi o maksymalnie 79 godzinach pracy bezprzewodowej, ale przy 1000 Hz i wyłączonym ekranie, RGB oraz wibracjach. Przy 8000 Hz producent deklaruje do 63 godzin w podobnych warunkach. Gdy natomiast włączymy panel, wibracje i podświetlenie, czas pracy przy 8 kHz może spaść do około 22 godzin. To nadal przyzwoity wynik, ale pokazuje, że marketingowe ''79 godzin'' nie oznacza typowego czasu pracy podczas grania ze wszystkimi funkcjami.

Czy ROG Raikiri II Pro ma sens? Jako gracz mam jedną odpowiedź

Najbardziej przekonuje mnie w tym kontrolerze nie pojedyncza funkcja, ale możliwość dopasowania go do własnych przyzwyczajeń. Możemy zmienić analogi, ich opór i nakładki, wykorzystać dodatkowe przyciski, ustawić spusty pod konkretny gatunek, zapisać profile i korzystać z trzech sposobów komunikacji z komputerem. W pudełku znalazły się również etui, stacja dokująca, dwa moduły TMR, dodatkowe nakładki oraz zaślepki tylnych przycisków. To zestaw zdecydowanie bardziej kompletny niż w przypadku zwykłego pada.


Nie oznacza to jednak, że ROG Raikiri II Pro będzie dobrym wyborem dla każdego. To przede wszystkim kontroler dla osób grających na komputerach PC, które naprawdę chcą wykorzystać możliwości dodatkowych przycisków i konfiguracji. Do spokojnego grania w gry sportowe, platformówki czy okazjonalnego przechodzenia gier fabularnych tak rozbudowana konstrukcja może być zwyczajnie przesadą. Sam, jako gracz, zdecydowanie wolę jednak mieć możliwość wyłączenia części funkcji niż odkryć po zakupie, że czegoś mi brakuje.


Cena pozostaje tutaj kluczową niewiadomą. ASUS nie podaje obecnie oficjalnej polskiej ceny ROG Raikiri II Pro, a wcześniejsze materiały również wskazywały na brak potwierdzonej wyceny. Jeśli jednak urządzenie trafi do Polski w segmencie wyraźnie premium, będzie musiało przekonać graczy nie samym 8 kHz, lecz jakością wykonania, ergonomią, trwałością TMR i faktyczną użytecznością całego systemu personalizacji. I właśnie to będzie najciekawsze do sprawdzenia. Bo w przypadku kontrolera liczby robią dobre pierwsze wrażenie, ale dopiero po kilku godzinach grania wiadomo, czy naprawdę mamy do czynienia z dobrym padem.

Komputery gamingowe w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756