Cztery dni wolnego za kolejne lata w mundurze, czyli jak Grand Theft Auto VI podbiło armię

Data dodania: 25-08-2026

Grand Theft Auto VI jeszcze się nie ukazało, a już zdążyło namieszać w miejscu, w którym nikt by się tego nie spodziewał, czyli w strukturach amerykańskiej armii. Nie mówimy tu o jakimś marginalnym żarciku krążącym po forach, tylko o oficjalnym memorandum podpisanym przez dowódcę batalionu, które trafiło potem do największych redakcji na świecie. Gdy news o wojsku i GTA zaczyna komentować jednocześnie CBS News, Variety i portal branżowy dla weteranów, to znaczy, że coś naprawdę wymknęło się spod kontroli w najlepszym możliwym sensie.

Kiedy kariera wojskowa przegrywa z Los Santos

9. Batalion Inżynieryjny wchodzący w skład 3. Dywizji Piechoty, stacjonujący w Fort Stewart w stanie Georgia, zaproponował żołnierzom coś, czego próżno szukać w standardowym katalogu benefitów. Każdy, kto podpisze kontrakt reenlistmentowy między 1 sierpnia a 14 listopada tego roku, zyskuje prawo do specjalnej czterodniowej przepustki skoordynowanej z premierą GTA VI. Urlop ma wypadać dokładnie wtedy, gdy gra trafi na rynek, żeby żaden żołnierz nie musiał wybierać między obowiązkami służbowymi a odpaleniem konsoli w dniu zero. Zgodnie z memorandum podpisanym przez podpułkownika Ryana Hodgsona przepustka obejmuje termin od 20 do 23 listopada, czyli tuż po premierze zaplanowanej na 19 listopada.


Program nie jest ogólnoarmijnym standardem, tylko lokalną inicjatywą jednego batalionu, choć rzecznicy dywizji nie wykluczają, że pomysł może zostać rozszerzony, jeśli okaże się skuteczny. Do tej pory z oferty skorzystało już dwudziestu spośród stu trzydziestu uprawnionych żołnierzy, co jak na tak nietypowy bodziec rekrutacyjny wcale nie jest małym wynikiem. Pomysł podobno narodził się w głowie nowego doradcy do spraw kariery w jednostce, który zauważył, że standardowe zachęty w stylu premii finansowej czy wyboru miejsca stacjonowania niekoniecznie trafiają już do najmłodszego pokolenia żołnierzy, dla których GTA to coś więcej niż gra wideo.

Grand Theft Auto VI w naszej ofercie:

Wojsko od dawna flirtuje z branżą gier, tylko rzadko tak odważnie

Trzeba uczciwie przyznać, że amerykańska armia nie odkrywa tutaj koła na nowo, bo z graczami flirtuje od dawna. Po tym, jak w 2018 roku po raz pierwszy od dekady nie udało się zrealizować celów rekrutacyjnych, wojsko zaczęło szukać rekrutów tam, gdzie faktycznie spędzają czas, czyli na konwentach gamingowych i w internecie. Powstała nawet oficjalna drużyna esportowa armii skupiona wokół takich tytułów jak Call of Duty czy Fortnite, co swego czasu wywołało niemałą dyskusję na temat etyki wykorzystywania gier do celów wojskowych.


To, co jest tutaj naprawdę nowe, to skala rozpoznawalności marki, wokół której zbudowano cały ten pomysł. Nikt nie robi specjalnej przepustki pod premierę przeciętnej gry akcji, bo po prostu nie miałoby to sensu marketingowego ani wizerunkowego. GTA VI to jednak zupełnie inna liga, bo produkcja Rockstar Games była w developmencie ponad dekadę i doczekała się chyba najdłużej budowanego hype’u w historii branży. Rzecznik dywizji otwarcie przyznał zresztą dziennikarzom, że chodziło o stworzenie unikalnego programu, który realnie odpowiada na zainteresowania samych żołnierzy, a nie o suchą premię finansową wrzuconą do tabelki.

Cena wejściówki do Los Santos, czyli ile kosztuje ten cały szum

Skoro już jesteśmy przy liczbach, warto rzucić okiem na cennik, bo to on w dużej mierze tłumaczy skalę oczekiwań wobec premiery. Standardowa edycja GTA VI wyceniona została na 79,99 dolarów, co po przeliczeniu daje w okolicach 315 złotych. Wersja ultimate z dodatkowym zestawem pojazdów, broni i innych bonusów kosztuje 99,99 dolarów, czyli w przybliżeniu 395 złotych. Przedsprzedaż ruszyła jeszcze przed wakacjami i już wtedy było widać, że popyt na tytuł bije wszelkie dotychczasowe rekordy branży.


Premiera zaplanowana jest na 19 listopada na PlayStation 5 oraz Xbox Series X i Xbox Series S, po tym jak wcześniejsze terminy były przesuwane niejeden raz. Dla kogoś, kto śledzi tę produkcję od lat, każde kolejne opóźnienie było jak łyżka dziegciu, ale patrząc z dzisiejszej perspektywy chyba warto było poczekać, skoro efekt czekania stał się na tyle głośny, że zaczął przenikać nawet do struktur wojskowych po drugiej stronie oceanu.

Trochę za mała zachęta, jak na taki kontrakt

Powiem szczerze, że do prawdziwej wojaczki mnie akurat nie ciągnie i raczej mundur zostawię komuś innemu. Za to dodatkowy urlop specjalnie pod premierę GTA VI przyjąłbym z pocałowaniem ręki, najlepiej bez konieczności podpisywania kontraktu na sześć lat. Ktoś złośliwy powie pewnie, że to smutny znak czasów, skoro rekrutację trzeba dziś podpierać grą wideo zamiast klasycznych argumentów w rodzaju stypendium czy wyboru jednostki. Ja patrzę na to nieco inaczej, bo skoro coś działa i faktycznie skłania ludzi do przedłużenia służby, to trudno nazwać to porażką systemu.


Cała ta historia pokazuje przede wszystkim jedno, że premiera GTA VI przestała być wyłącznie tematem dla graczy i recenzentów, a stała się zjawiskiem kulturowym na tyle dużym, że wpływa na decyzje personalne w jednej z największych armii świata. Jeśli mundurowi w Georgii są gotowi przełożyć plany urlopowe pod jedną konkretną grę, to chyba najlepszy dowód na to, że listopad w tym roku będzie należał do Rockstar Games, niezależnie od tego, po której stronie oceanu ktoś akurat siedzi z padem w ręku.

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756