Fire Emblem: Fortune’s Weave coraz bliżej – kim jest tajemniczy Eshmel? Nintendo zdradza szczegóły nowej odsłony
Nintendo w końcu poświęciło specjalną prezentację grze Fire Emblem: Fortune’s Weave, ujawniając wiele szczegółów dotyczących jednej z najbardziej wyczekiwanych premier na Nintendo Switch 2 w 2026 roku. Blisko dwudziestominutowy pokaz przybliżył bohaterów, system walki oraz świat Heroicznych Igrzysk, ale jednocześnie pozostawił kilka ważnych pytań. Największe zainteresowanie wzbudził jednak tajemniczy Eshmel, którego rola w historii może okazać się znacznie większa, niż sugerowały pierwsze materiały.
Fire Emblem: Fortune’s Weave zachwyca skalą
Jako wieloletni fan serii nie ukrywałem nawet radochy, która towarzyszyła mi podczas ostatniego Nintendo Direct. Bo firma pokazała naprawdę dużo i już teraz wszystko wskazuje, że można być to jedna z najlepszych odsłon w obrębie całej marki. Zresztą seria Fire Emblem od lat udowadnia, że strategiczne RPG nadal mają się bardzo dobrze i mogą oferować nie tylko wymagające bitwy, ale również rozbudowane historie, które nafaszerowane są politycznymi konfliktami, trudnymi decyzjami i relacjami pełnymi emocji. Fire Emblem: Fortune’s Weave najwyraźniej kolejny raz chce pójść pod tymi względami jeszcze dalej.
Nowa produkcja Intelligent Systems zabierze graczy do Imperium Dagdan, gdzie odbywają się tajemnicze Heroiczne Igrzyska. Nagroda jest warta… cóż, w zasadzie wszystkiego – zwycięzca turnieju otrzyma bowiem możliwość spełnienia jednego życzenia. Właśnie ta obietnica przyciąga na turniej wojowników niemal ze wszystkich krain. Choć początkowo wszystko wygląda jak klasyczna walka o wielką nagrodę, twórcy sugerują, że za wydarzeniem kryje się znacznie większy konflikt związany z przeznaczeniem i losem całego świata. Fabuła ma być bardzo poważna i mroczna, ale jak to najczęściej bywa w przypadku gier jRPG nie zabraknie w niej także jaśniejszych i bardziej pozytywnych momentów.
Czterech bohaterów i tajemnica Eshmela
Jedną z największych zmian w Fire Emblem: Fortune’s Weave będzie sposób prowadzenia narracji. Gracze poznają historię z perspektywy aż czterech głównych bohaterów: Caia, Dietricha, Theodory oraz Ledy. Każda z tych postaci posiada własne cele i powody, dla których bierze udział w Heroicznych Igrzyskach. Twórcy nie chcą jednak ograniczyć ich wyłącznie do różnych wersji tej samej kampanii – jak sugerują poszczególne ścieżki mają przedstawiać wydarzenia z odmiennych perspektyw i stopniowo odkrywać kolejne sekrety świata.
Szczególne zainteresowanie fanów wzbudziła jednak postać Eshmela. To właśnie on został przedstawiony na pokazie jako dodatkowy… protagonista? Wszystko wskazuje na to, że może on odegrać znacznie ważniejszą rolę, niż początkowo zakładano. Zapowiedzi mówią nawet o przeskoku czasowym i wpływie tajemniczego bohatera na losy pozostałych czterech postaci. Wiele sugeruje też, że to właśnie Eshmel stanie się awatarem gracza i w późniejszym czasie to właśnie jego losy będą miały największe znaczenie dla całej opowieści.
Heroiczne Igrzyska i większa swoboda poza polem bitwy
Przejdźmy do samej rozgrywki. Oczywiście strategiczne starcia pozostaną najważniejszym elementem serii, Fire Emblem: Fortune’s Weave zaoferuje jednak znacznie więcej aktywności pomiędzy kolejnymi potyczkami. Gracze będą mogli odwiedzać Dagsion – stolicę krainy, w której znajdą się sklepy, miejsca treningowe oraz bohaterowie oferujący dodatkowe zadania poboczne. Również tam będzie czekało sporo postaci, które będziemy mogli zrekrutować do swojej armii. Jest więc to zasadniczo miejsce, w którym będzie można przygotować się przed kolejnymi etapami turnieju.
Twórcy wprowadzili rozbudowany system aktywności pobocznych, które pozwolą zdobywać doświadczenie, rozwijać relacje i pozyskiwać dodatkowe zasoby. Wśród zaprezentowanych znalazły się między innymi eksploracja lochów, branie udziału w losowych potyczkach na mapie oraz specjalne wyzwania. Ważną rolę odegra zarządzanie czasem, ponieważ gracze będą musieli zdecydować, czy skupić się na treningu, przygotowaniach, czy poznawaniu historii innych uczestników wydarzenia. W czasie eksploracji zegar ciągle tyka i nie da zrobić się wszystkiego. Rozwiązanie przypomina strukturę znaną z Fire Emblem: Three Houses.
Nowe klasy postaci wymuszą inne strategie
Podczas prezentacji Nintendo sporo miejsca poświęciło systemowi walki oraz rozwojowi postaci. Fortune’s Weave zachowa charakterystyczne dla marki starcia turowe na mapach taktycznych, ale jednocześnie zaoferuje jeszcze większą swobodę w budowaniu drużyny. Każdy wojownik ponownie będzie mógł rozwijać się w różnych kierunkach, a wybór odpowiedniej klasy stanie się jednym z najważniejszych elementów przygotowania armii. Na pokazie można było zauważyć zupełnie nowe jednostki, takie jak jeździec na słoniu czy też woźnica rydwanu.
Powrócą znane specjalizacje związane między innymi z walką mieczem, włócznią czy magią. Znaczenie będzie miało jednak nie tylko wyposażenie, ale również odpowiednie rozmieszczenie jednostek, wykorzystanie terenu oraz współpraca pomiędzy bohaterami – czyli tutaj wszystko według sprawdzonego schematu. Co jednak ciekawe, każda z głównych postaci będzie posiadała unikalną zdolność, która odpowiednio wykorzystana może przesądzić bitwę. Przykładowo Cai pośle w kierunku wrogów magiczną kulę energii, która może zmieść nawet kilka jednostek. Natomiast Dietrich będzie potrafił przenosić się o kilka pól, co pozwoli mu chociażby flankować przeciwników.
Poziom trudności zostanie dostosowany zarówno do nowych graczy, jak i wieloletnich fanów serii. Powróci system permanentnej śmierci, jednocześnie kolejny raz otrzymamy ograniczoną możliwość cofania czasu. Zatem bez problemu będziemy mogli skorygować nieudane akcje.
Zdjęcie w pełnym rozmiarze
















Fire Emblem: Fortune’s Weave zmierza tylko na Nintendo Switch 2
Przypominam, że Fire Emblem: Fortune’s Weave zadebiutuje 17 września 2026 roku i będzie dostępne na konsoli Nintendo Switch 2. Tytuł już teraz możecie zamówić przedpremierowo w naszym sklepie internetowym. Warto, bo produkcja bez wątpienia zapowiada się jako jedna z największych odsłon w historii marki i po prawdzie jako jedna z najważniejszych premier jRPG tego roku.
Biorąc pod uwagę zaprezentowane materiały możemy być raczej spokojni efektu końcowego. Filary są bardzo mocne i tak naprawdę jedyną niewiadomą pozostaje sama historia - choć seria Fire Emblem i pod tym względem nigdy raczej nie zawiodła. Pozostaje jedynie zaznaczyć sobie datę w kalendarzu i cierpliwie czekać na kuriera. Ja już zacieram dłonie w oczekiwaniu na swój egzemplarz. Bo warto na zakończenie dodać, że Fire Emblem: Fortune’s Weave zostanie w całości wydane na kartridżu i nie mówimy tutaj o kluczu, który aktywuje cyfrową zawartość. Dla fanów fizycznych wydań, do których osobiście się zaliczam, jest to świetna wiadomość.
