Do premiery Grand Theft Auto VI zostało jeszcze trochę czasu, ale przyznam szczerze: ja już ostrzę sobie ząbki i zwalniam kolejne dni w kalendarzu, żeby w listopadzie móc porządnie przysiąść do gry. A teraz Sony dorzuciło jeszcze jeden dylemat. Stylowy kontroler DualSense do GTA 6 byłby nie lada gratką, szczególnie w czarnym kolorze, który z miejsca kojarzy mi się z nocną jazdą autem po ulicach Vice City.
Sony znalazło prosty sposób, żeby podkręcić emocje przed GTA 6
Podczas wrześniowego State of Play Sony pokazało dwa limitowane kontrolery DualSense przygotowane z myślą o nadchodzącej premierze Grand Theft Auto VI. Nie jest to więc kolejny przypadkowy pad z logo popularnej gry. Oba modele zostały zaprojektowane wokół stylistyki Vice City i mają oddawać dwa oblicza miasta: jasne, słoneczne dni oraz pełne neonów noce. Już na pierwszy rzut oka widać, że Sony nie poszło tutaj w przesadę. Kontrolery zachowują charakterystyczny kształt standardowego DualSense, ale otrzymały połyskujące, zmieniające odcień wykończenie, motywy palm oraz oznaczenia związane z GTA 6.
Ciekawym detalem są też wypukłe elementy palmowych wzorów, które można wyczuć pod palcami. Rzekłbym, że dokładnie to podoba mi się w nich najbardziej. To nadal ma być normalny pad do PlayStation 5, a nie gadżet, który po kilku miesiącach ląduje w szufladzie. Można go postawić obok konsoli, można grać nim codziennie, a jednocześnie od razu wiadomo, z jaką grą jest związany.
Czerń i biel do wyboru. Czyli dla każdego coś miłego.
Sony przygotowało białą i czarną wersję, przy czym obie mają własny charakter. Jasny wariant ma przywoływać dzienne oblicze Vice City, plaże, pastelowe kolory i słoneczny klimat. Czarny model został natomiast pomyślany jako ukłon w stronę nocnego życia miasta.
Nie będę udawał, że jestem w tej kwestii obiektywny. Dla mnie czarny DualSense wygrywa. Wyobrażam sobie późny wieczór, zgaszone światło w pokoju, telewizor rozświetlający ścianę i pierwsze kilometry przejechane po Vice City. W takim zestawie ten kontroler po prostu pasuje. Nie dlatego, że ma wielki napis ''GTA 6'', ale dlatego, że jego wygląd współgra z klimatem nocnego miasta.
Do tego dochodzi charakterystyczne, połyskujące wykończenie. Sony opisuje je jako efekt zmieniający kolor w zależności od światła, inspirowany zachodem słońca i neonami Vice City. Na zdjęciach wygląda to ciekawie, choć mam wrażenie, że dopiero trzymając taki pad w dłoniach, można będzie naprawdę ocenić efekt.
Cena dość wysoka, ale nie jest to zwykły DualSense
Limitowany DualSense do GTA 6 będzie w Polsce kosztował 389,99 złotych. To sporo jak za kontroler, szczególnie jeśli ktoś ma już sprawnego pada do PS5. Cena jest jednak zgodna z charakterem limitowanej edycji, a Sony ustaliło europejską cenę na 84,99 euro. Przedsprzedaż w Polsce ruszy 10 września o godzinie 10:00, natomiast sprzedaż rozpocznie się 19 listopada, czyli dokładnie w dniu premiery GTA 6.
Sony zaznacza przy tym, że kontrolery będą dostępne w ograniczonej liczbie. To może mieć znaczenie dla osób, które traktują takie urządzenia również jako element kolekcji. Wszystko to sprawia, że zaczyna się klasyczny dylemat gracza. Czy naprawdę potrzebuję kolejnego DualSense za niemal 400 złotych? Najpewniej nie. Czy chciałbym mieć czarną wersję obok PlayStation 5 w dniu premiery GTA 6? Oj tak, zdecydowanie.
GTA 6 jeszcze nie wyszło, ale gracze już mają zaplanowany listopad
Ciekawe jest również to, że Sony tak mocno wiąże ten kontroler z samą grą. Grand Theft Auto VI ma wykorzystywać funkcje DualSense, w tym haptyczne wibracje oraz adaptacyjne triggery, które mają reagować na wydarzenia podczas rozgrywki. Oznacza to, że nie chodzi wyłącznie o zmianę obudowy i dorzucenie kilku charakterystycznych symboli. Oczywiście o tym, jak dobrze zostanie to wykorzystane, przekonamy się dopiero po premierze. Na papierze brzmi to jednak sensownie, bo właśnie takie detale mogą sprawić, że kolejna godzina spędzona przed telewizorem będzie trochę bardziej angażująca. W przypadku GTA 6 ma to szczególne znaczenie, bo Rockstar od lat buduje swoje gry wokół poczucia przebywania w żyjącym świecie.
Do listopadowej premiery zostało jeszcze trochę czasu. Ja jednak już powoli zwalniam kolejne dni w kalendarzu. Jeśli GTA 6 rzeczywiście okaże się tak dużym wydarzeniem, jak sugeruje cała otoczka wokół gry, chciałbym mieć kilka spokojnych wieczorów tylko dla Vice City. A jeśli przy okazji na stoliku obok PlayStation 5 znajdzie się czarny, limitowany DualSense, trudno będzie narzekać. Zwłaszcza że ten konkretny pad naprawdę wygląda jak sprzęt, który mógłby być częścią tej przygody, a nie tylko kolejnym gadżetem z logo na pudełku. Jeśli, podobnie jak ja, czekacie z wypiekami na twarzy na nową grę od Rockstar, to serdecznie zapraszam do przeczytania na temat wszystkiego co wiemy obecnie o nadciągającej premierze Grand Theft Auto VI.
