Kojima stworzył coś dla fanów fizycznych nośników. Odtwarzacz CD rodem z Death Stranding

Data dodania: 13-08-2026

Hideo Kojima po raz kolejny udowadnia, że jego zamiłowanie do nietypowych pomysłów nie kończy się na grach. Razem z japońską firmą km5 stworzył limitowany odtwarzacz CD inspirowany światem Death Stranding 2. Dla wielu osób będzie to po prostu ciekawy gadżet, ale dla mnie ta historia ma znacznie bardziej osobisty wymiar. Jestem wielkim fanem twórczości Kojimy, a Metal Gear Solid to moja ukochana seria gier. Uwielbiam też Death Stranding, dlatego trudno mi przejść obojętnie obok urządzenia, które łączy jego charakterystyczny design z możliwością słuchania muzyki.

Kojima stworzył odtwarzacz CD, który wygląda jak gadżet z jego gry

Instant Disc Audio Cp1 DEATH STRANDING 2 Model to efekt oficjalnej współpracy Kojima Productions z japońską marką audio km5. Urządzenie jest limitowaną wersją przenośnego odtwarzacza CP1, ale tutaj trudno pomylić je ze zwykłym sprzętem audio. Projektanci wyraźnie inspirowali się BB Podem znanym z serii Death Stranding. Przezroczysta, pomarańczowa obudowa pozwala zobaczyć obracającą się płytę, a całość uzupełniają charakterystyczne ostrzegawcze oznaczenia oraz elementy stylistyczne nawiązujące do świata gry.


Bardzo podoba mi się pomysł, aby okładka albumu była jednocześnie częścią samego urządzenia. Z przodu znalazło się miejsce na kartę z tekstami piosenek lub dołączone do zestawu pocztówki z motywami z Death Stranding 2. Producent nie potraktował więc odtwarzacza wyłącznie jako elektroniki użytkowej. Ma on być również czymś w rodzaju małej ekspozycji na płytę i jej oprawę graficzną. To rozwiązanie świetnie pasuje do podejścia Kojimy, który od lat lubi łączyć funkcjonalność z bardzo konkretną estetyką.

Odtwarzacze CD w naszej ofercie:

To nie jest tylko ozdoba na półkę

Pod efektowną obudową znajduje się całkiem praktyczny odtwarzacz. CP1 obsługuje płyty CD, CD-R, CD-RW oraz pliki MP3, a także krążki o średnicy 8 i 12 cm. Ma Bluetooth 5.3, wyjście słuchawkowe 3,5 mm i niewielki ekran LED stylizowany na lampę Nixie. Wbudowany akumulator o pojemności 1800 mAh ma zapewniać około 7–8 godzin pracy, a ładowanie odbywa się przez USB-C. Urządzenie waży 300 g i ma wymiary 160 × 140 × 26 mm.


Jest jednak jeden szczegół, o którym trzeba pamiętać. W odtwarzaczu nie ma wbudowanego głośnika, więc do słuchania muzyki potrzebne są słuchawki albo zewnętrzne urządzenie Bluetooth. Nie podłączymy też CP1 bezpośrednio do smartfona czy komputera PC. Z jednej strony ogranicza to jego uniwersalność, ale z drugiej trudno nie zauważyć, że właśnie w tym tkwi jego charakter. To sprzęt zaprojektowany przede wszystkim do odtwarzania fizycznych płyt, a nie kolejny gadżet, który próbuje być wszystkim naraz.

Mam słabość do fizycznych płyt, więc Kojima trafił w mój czuły punkt

W tym miejscu muszę pozwolić sobie na odrobinę prywaty. Naprawdę jestem wielkim fanem Hideo Kojimy. Metal Gear Solid to moja ukochana seria gier, a Death Stranding zajmuje w mojej kolekcji równie szczególne miejsce. Pamiętam nawet premierę pierwszej części na tyle dobrze, że z tej okazji wziąłem urlop, żeby móc bez pośpiechu zanurzyć się w tym dziwnym, melancholijnym świecie. Dzisiaj brzmi to może trochę przesadnie, ale w przypadku gry Kojimy takie podejście wydawało mi się wtedy całkowicie uzasadnione.


Ogromną rolę odgrywała zresztą muzyka. Utwory dobrane przez Kojimę do Death Stranding spodobały mi się tak bardzo, że kiedy dostałem w prezencie dwupłytowy album z muzyką z gry, przez wiele miesięcy słuchałem go niemal codziennie. To wszystko sprawia, że pomysł odtwarzacza CD inspirowanego Death Stranding przemawia do mnie bardziej niż większość gamingowych gadżetów. Sam jestem zwolennikiem fizycznych nośników gier i muzyki. Lubię mieć płytę w ręku, okładkę na półce i świadomość, że muzyka nie jest tylko kolejną pozycją na liście w aplikacji. Z takiego punktu widzenia chętnie postawiłbym ten odtwarzacz obok swojej kolekcji.

Cena nie jest niska, ale tutaj płaci się również za klimat

Instant Disc Audio Cp1 DEATH STRANDING 2 Model zadebiutował 1 sierpnia 2026 r. w oficjalnym sklepie km5 oraz w specjalnym sklepie związanym z Kojima Productions w tokijskim Shibuya PARCO. Producent wyraźnie zaznacza, że jest to edycja limitowana i sprzedaż zakończy się po wyczerpaniu zapasów. W europejskim sklepie urządzenie wyceniono na 190 euro, czyli około 800 złotych. Do tej kwoty mogą jednak dojść dodatkowe podatki, cło i opłaty związane z dostawą.


Czy to dużo jak na odtwarzacz CD? Zdecydowanie. Zwłaszcza że nie ma tutaj nawet wbudowanego głośnika. Tyle że trudno patrzeć na ten sprzęt wyłącznie przez pryzmat specyfikacji. To trochę odtwarzacz, trochę przedmiot kolekcjonerski i trochę materialny fragment świata Death Stranding. Dla osoby, która nie zna twórczości Kojimy, może być po prostu drogim, designerskim CD playerem. Dla fana, który ma słabość do BB Poda, fizycznych płyt i całej estetyki Death Stranding, sytuacja wygląda już zupełnie inaczej.


Śmiem twierdzić, że dlatego ten projekt tak dobrze pasuje do Kojimy. W czasach, gdy muzykę najczęściej uruchamiamy jednym dotknięciem ekranu, a gry coraz częściej kupujemy bez fizycznego nośnika, on proponuje coś niemal staroświeckiego. Wkładasz płytę, naciskasz przycisk i po prostu słuchasz. Bez aplikacji, aktualizacji i kolejnej subskrypcji. Jako człowiek, który wciąż ma słabość do fizycznych gier i muzyki, muszę przyznać, że taki powrót do przeszłości w wydaniu Death Stranding wyjątkowo mi się podoba.

Słuchawki nauszne w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756