Warhammer 40,000: Dawn of War IV nie zdąży na wrzesień. Twórcy przesuwają premierę wyczekiwanej strategii
Na tę wiadomość część graczy zapewne zareaguje smutnym westchnieniem, ale twórcy jak sami przyznają mają konkretny powód, by jeszcze raz przesunąć premierę. Warhammer 40,000: Dawn of War IV nie zadebiutuje już we wrześniu jak zakładano. Deep Silver oraz studio KING Art Games ogłosiły, że wyczekiwana strategia czasu rzeczywistego trafi na PC dopiero na początku grudnia 2026 roku.
Twórcy chcą dopracować Dawn of War IV przed premierą
Choć jesteśmy już przyzwyczajeni do przesuwania premiera, za każdym razem gdy czekamy na dany tytuł jakoś to mocniej boli. Na szczęście w tym przypadku nie mówimy o przesunięciu na przyszły rok. Nowy termin, którym jest 3 grudnia 2026 roku został oficjalnie potwierdzony, więc po prawdzie nie będziemy musieli czekać aż tak długo. Twórcy tłumaczą, że potrzebują dodatkowych tygodni przede wszystkim na usunięcie błędów, poprawę wydajności oraz dopracowanie elementów wskazywanych przez uczestników testów społecznościowych. Reżyser gry Jan Theysen podkreślił nawet, że opinie graczy miały już wpływ na kształt produkcji i nadal będą wykorzystywane podczas prac przed premierą.
Jest to o tyle ważne, że twórcy już wcześniej informowali, że próbują wrócić do korzeni serii strategicznych osadzonych w uniwersum Warhammer 40,000. Dawn of War IV ma zawierać wszystkie elementy za co fani pokochali markę, więc nic dziwnego, że studio przy produkcji stąpa delikatnie niczym po szkle. Gra ma ponownie postawić na rozbudowę bazy, zarządzanie dużymi armiami, zdobywanie terenu i bezpośrednie dowodzenie oddziałami. Twórcy chcą połączyć klasyczne rozwiązania znane z wcześniejszych odsłon z nowocześniejszą oprawą oraz systemami zaprojektowanymi z myślą o współczesnych graczach. Lista obietnic jest przy tym całkiem długa.
Cztery frakcje i ponad 70 misji kampanii
Gra zaoferuje ponad 70 misji kampanii, a historię będzie można przechodzić samotnie lub w trybie współpracy. Do tego dochodzą tryby Last Stand i Skirmish oraz rozgrywka wieloosobowa dla pojedynków jeden na jednego, a także starć dwóch na dwóch i trzech na trzech. Twórcy rozwijają również system brutalnych egzekucji, który ma zapewnić większą brutalność i wrażenia z walki wręcz.
W centrum Dawn of War IV znajdą się cztery grywalne frakcje: Space Marines, Orkowie, Necroni oraz debiutujący w serii Adeptus Mechanicus. Każda z nich ma posiadać oczywiście własnych dowódców, specjalne jednostki, budynki i mechaniki, dzięki czemu sposób prowadzenia wojny będzie wyraźnie różnił się w zależności od wybranej armii. Fabuła została osadzona na planecie Kronus, a za scenariusz odpowiada między innymi John French, autor związany z Black Library. Kampania ma być największą w historii serii i podzielona została na osobne historie poszczególnych frakcji, które będą finalnie składały się na większą opowieść.
Jednym z ciekawszych elementów będzie także powrót klasycznego budowania baz. Gracz ma rozwijać własne zaplecze, wzmacniać armię i dostosowywać oddziały do sytuacji na polu bitwy. Ważną rolę odegra również kontrolowanie punktów zasobów oraz rozszerzanie wpływów na mapie. Mówiąc wprost, dla miłośników uniwersum zapowiada się naprawdę mięsisty kąsek i miejmy nadzieję, że wszystkie obietnice zostaną spełnione.
Dawn of War IV tylko na PC - premiera w grudniu
Przypomnę, że mimo wszystko nie będzie to premiera dla każdego. Na ten moment Warhammer 40,000: Dawn of War IV zapowiedziano jedynie na komputery PC. Choć możemy zakładać, że gra w końcu zawita na konsolę, tak należy pamiętać, że oficjalnie twórcy nie informowali o wersjach na PlayStation 5, Xbox Series X czy Nintendo Switch 2, dlatego na chwilę obecną najlepiej cierpliwie czekać.
Do premiery pozostało jeszcze kilka miesięcy i ważne jest to, że KING Art Games zamierza wykorzystać ten czas bardzo intensywnie. Twórcy zapowiedzieli kolejne materiały prezentujące rozgrywkę, następne Battlefield Reports oraz bardziej szczegółowe omówienia poszczególnych elementów gry. Opublikowano również zaktualizowany plan zawartości na pierwszy rok po premierze, dostosowany do nowej daty debiutu. Mimo wszystko dla graczy, którzy liczyli na rozpoczęcie jesieni z Dawn of War IV, oznacza to zmianę planów i sięgnięcie po inne gry. Ale cierpliwość popłaca… podobno.
