Jedna gra i nagle PS5 Pro stało się towarem deficytowym. GTA VI robi swoje
GTA VI jeszcze nie trafiło do sklepów, a już zdążyło namieszać na rynku sprzętu. Po najnowszym pokazie gry PlayStation 5 Pro zaczęło błyskawicznie znikać z amerykańskich sklepów, a w Polsce za konsolę trzeba obecnie zapłacić ponad 5000 złotych. W tym wszystkim najbardziej interesujący wydaje się nie sam sprzęt, lecz strach graczy, że bez mocniejszej wersji PlayStation 5 nie da się odpowiednio przeżyć premiery nowego GTA.
Kilka minut GTA VI wystarczyło, żeby rozpętać zakupowe szaleństwo
Nie pamiętam zbyt wielu sytuacji, w których jeden materiał promocyjny gry tak szybko przełożył się na zainteresowanie konkretnym urządzeniem. Tym razem wystarczyła prezentacja Grand Theft Auto VI, aby PS5 Pro zaczęło znikać z oferty największych amerykańskich sprzedawców. Problemy z dostępnością raportowały między innymi Best Buy i Target, a zapasy w oficjalnych kanałach sprzedaży również zaczęły się kurczyć. W pewnym momencie osoby szukające konsoli musiały zaglądać do ofert zewnętrznych sprzedawców.
Oficjalna cena PS5 Pro w Stanach Zjednoczonych wynosiła 899,99 dolara, czyli przy prostym przeliczeniu około 3250 złotych. Tymczasem na rynku wtórnym pojawiły się oferty dochodzące do 1300 dolarów, a więc mniej więcej 4700 złotych. To nie jest już zwykła różnica kilku procent wynikająca z ograniczonej dostępności. To klasyczna sytuacja, w której ktoś zauważył, że gracze są gotowi zapłacić więcej, byle tylko mieć sprzęt przed premierą GTA VI.
Polska sytuacja również nie wygląda szczególnie przyjemnie. W rodzimych sklepach PS5 Pro kosztuje obecnie około 5300 złotych. Jeszcze kilka miesięcy temu można było znaleźć ten model za nieco ponad 3000 złotych. Oczywiście nie można całego wzrostu przypisywać GTA VI, bo Sony wcześniej podnosiło ceny konsol, a dodatkowym problemem są rosnące koszty komponentów. Najnowszy pokaz Rockstar najwyraźniej jednak dolał oliwy do ognia.
Czy naprawdę potrzebujemy PS5 Pro do GTA VI?
Na tym etapie dochodzimy do pytania, które jako gracz uważam za znacznie ważniejsze od samej ceny. Czy zwykłe PlayStation 5 rzeczywiście nie wystarczy do GTA VI? Odpowiedź jest znacznie prostsza, niż sugeruje obecne zamieszanie. Rockstar tworzy GTA VI również z myślą o standardowym PS5, a oficjalna strona PlayStation potwierdza premierę gry zarówno na PlayStation 5, jak i PS5 Pro. Co więcej, rozszerzony materiał prezentujący grę został nagrany właśnie na PlayStation 5.
Oczywiście PS5 Pro ma swoje argumenty. GTA VI posiada oznaczenie ''PS5 Pro Enhanced'', więc mocniejsza konsola otrzyma dodatkowe usprawnienia. Problem w tym, że na razie nie znamy pełnego zakresu tych zmian. Nie ma więc podstaw, aby zakładać, że zakup PS5 Pro automatycznie oznacza granie w 60 klatkach na sekundę. Pojawiające się w sieci informacje o 30 FPS dotyczące konsolowej wersji GTA VI dodatkowo pokazują, że kwestia wydajności nie jest tak prosta, jak ''mocniejsza konsola = dwa razy więcej klatek''.
Sam mam zwykłe PS5 i, przynajmniej na ten moment, nie planuję przesiadki na PS5 Pro. Nie dlatego, że uważam mocniejszą konsolę Sony za bezsensowną. Wręcz przeciwnie, wiem, że dla części graczy lepsza jakość obrazu, stabilniejsza wydajność czy możliwość wykorzystania większych możliwości telewizora mogą być wystarczającym powodem do zakupu. Po prostu nie widzę potrzeby wydawania ponad 5000 złotych tylko dlatego, że zbliża się jedna konkretna gra.
Pre-order GTA VI czy nowa konsola? Dla mnie wybór jest prosty
Chyba nie muszę przypominać, że samo GTA VI można już zamawiać przed premierą w PlayStation Store. Standardowa edycja kosztuje w Polsce 349 złotych, natomiast Ultimate Edition została wyceniona na 429 złotych. Premiera została zaplanowana na 19 listopada 2026 roku, więc czasu na podjęcie decyzji zostało jeszcze sporo. Jeśli ktoś rozważa pre-order GTA VI, zdecydowanie większym problemem jest obecnie wybór odpowiedniej wersji gry niż konieczność kupowania nowej konsoli.
Zresztą jest w tym wszystkim pewien paradoks. Gracze kupują dzisiaj PS5 Pro za ogromne pieniądze, ponieważ chcą być gotowi na GTA VI, podczas gdy do premiery zostało jeszcze kilka miesięcy. Sony i sklepy mają więc czas na uzupełnienie zapasów. Nie zdziwiłbym się, gdyby przed listopadem dostępność konsoli się poprawiła, a ceny wróciły bliżej normalnego poziomu. Dzisiejszy zakup za 5000 czy 5500 złotych może się zatem okazać wyjątkowo bolesny, jeśli kilka tygodni później sprzęt będzie łatwo dostępny za znacznie mniejszą kwotę. Jeżeli ktoś posiada już zwykłe PS5 i porządny telewizor, to nie stoi przed żadną ścianą. GTA VI zostało zaprojektowane także z myślą o tej platformie, a Sony od dawna podkreśla współpracę z Rockstar Games przy wersji na PS5. Wydaje mi się więc, że rozsądniej będzie najpierw zobaczyć gotową grę, a dopiero później ocenić, czy różnice między obiema konsolami są na tyle duże, aby uzasadnić zakup PS5 Pro.
GTA VI pokazuje, jak potężną marką jest PlayStation
Cała historia z PlayStation 5 Pro jest jednak świetnym przykładem tego, jak ogromną siłę ma marka GTA. Gra nie jest jeszcze dostępna, nie znamy wszystkich szczegółów technicznych jej działania na mocniejszej konsoli, a mimo to gracze są gotowi polować na sprzęt za kilka tysięcy złotych. To pokazuje, że dla części odbiorców GTA VI nie jest po prostu kolejną dużą premierą. To wydarzenie, na które chcą być przygotowani już teraz.
To wszystko sprawia, że personalnie nie spieszyłbym się z zakupem. Jeżeli ktoś nie ma żadnej konsoli i planuje kupić sprzęt specjalnie pod GTA VI, sytuacja jest oczywiście inna. Jeśli jednak mamy już zwykłe PS5, moim zdaniem warto spokojnie poczekać. Sam zamierzam zrobić dokładnie to samo. Kiedy w listopadzie odpalę GTA VI na swoim PS5, zdecydowanie bardziej będzie mnie interesować Vice City, Jason i Lucia niż to, ile udało mi się zaoszczędzić na wymianie konsoli. PS5 Pro może być najlepszym sposobem na granie w GTA VI, ale na dziś nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że jest jedynym. Różnica między ''chcę mieć najlepszą możliwą wersję'' a ''muszę kupić konsolę za ponad 5000 złotych, żeby w ogóle sensownie zagrać'' jest naprawdę ogromna. Naprawdę warto o tym pamiętać, zanim emocje po kolejnym pokazie Rockstar ponownie zrobią swoje.
