MUSICA to 1088 układów NVIDIA H100 i 45 petaflopsów. Austria ma nowego giganta
Są komputery, które kupujemy do domu, i są maszyny, których nie sposób sensownie porównywać z komputerem PC czy laptopem. Austriacki superkomputer MUSICA nie ma służyć do grania, montowania filmów czy przeglądania internetu, lecz do wykonywania obliczeń, przy których nawet bardzo mocny procesor z domowego peceta byłby zaledwie małym elementem całej układanki. Choć ekspertem od superkomputerów nie jestem, z pewnością doceniam ich wkład w rozwój nauki. MUSICA ma jeszcze jedną zaletę, której nie da się zmierzyć w petaflopsach. Po prostu ma ładną nazwę.
To już nie jest kwestia szybkiego procesora
MUSICA, czyli Multi-Site Computer Austria, została oficjalnie uruchomiona 3 lipca 2026 r. i jest obecnie najpotężniejszym superkomputerem w Austrii. Jej wydajność wynosi 45,11 petaflopsów, co wystarczyło, aby znaleźć się wśród 100 najszybszych systemów na świecie w zestawieniu TOP500. Dla porównania, maszyna jest ponad ośmiokrotnie wydajniejsza od połączonych możliwości wcześniejszych austriackich superkomputerów VSC-4 i VSC-5.
Najciekawsze jest jednak to, co kryje się za tą liczbą. MUSICA wykorzystuje 1088 układów NVIDIA H100 oraz 880 procesorów AMD EPYC. System składa się z 440 węzłów obliczeniowych, a jego zadaniem jest obsługa zarówno klasycznych zastosowań HPC, jak i dużych obciążeń związanych ze sztuczną inteligencją. H100 nie jest przy tym zwykłą kartą graficzną, jaką można znaleźć w komputerze gamingowym. To akcelerator przeznaczony do centrów danych i bardzo wymagających obliczeń, oferujący m.in. ogromną przepustowość pamięci oraz specjalizowane jednostki do obliczeń AI.
MUSICA ma liczyć, a nie tylko robić wrażenie
Łatwo byłoby sprowadzić historię MUSICA do kolejnego wyścigu na liczbę układów NVIDIA i petaflopsy. Tyle że byłoby to trochę niesprawiedliwe. Superkomputer ma być przede wszystkim narzędziem dla naukowców. Jego moc pozwoli wykonywać ogromne symulacje i analizować wielkie zbiory danych dotyczące między innymi fizyki, chemii, inżynierii, biologii, środowiska i klimatu. Jednocześnie infrastruktura została przygotowana do trenowania nowoczesnych modeli uczenia maszynowego.
Doskonale widać tutaj zmianę, która zaszła w świecie komputerów. Jeszcze kilka lat temu superkomputer kojarzył się przede wszystkim z gigantycznymi symulacjami naukowymi. Dzisiaj równie ważna stała się sztuczna inteligencja, która potrzebuje ogromnej mocy równoległego przetwarzania. Procesor nadal jest niezwykle istotny, ale w takich systemach wyspecjalizowane GPU mogą wykonywać ogromne liczby podobnych operacji jednocześnie. Dlatego 1088 układów H100 robi znacznie większe wrażenie niż nawet najbardziej efektowna specyfikacja laptopa.
MUSICA nie została zresztą zamknięta w jednym budynku. System jest rozproszony pomiędzy Wiedeń, Linz i Innsbruck, ale wszystkie lokalizacje są zarządzane jako jedna infrastruktura. Poszczególne części mogą pracować wspólnie albo niezależnie, co zwiększa elastyczność i odporność całego środowiska.
Chłodzenie komputera nagle staje się bardzo poważnym problemem
Jest jeszcze jeden element, o którym zwykle zapominamy, gdy patrzymy na tabelę specyfikacji. Chodzi oczywiście o chłodzenie komputera. W przypadku domowego peceta wystarczy porządny radiator, wentylator albo układ chłodzenia cieczą. Przy ponad tysiącu potężnych akceleratorów sprawa wygląda zupełnie inaczej. MUSICA wykorzystuje bezpośrednie chłodzenie cieczą. Elementy chłodzące są umieszczone bezpośrednio przy procesorach, GPU i modułach pamięci. Takie rozwiązanie pozwala efektywniej odbierać ciepło i korzystać z tzw. free cooling przez cały rok, ograniczając zużycie energii potrzebnej do chłodzenia. To ważne, bo przy takiej skali infrastruktury energia i temperatura stają się równie realnym wyzwaniem jak sama moc obliczeniowa.
MUSICA ma również 12 PB pamięci masowej typu all-flash. System WEKA zapewnia przepustowość sięgającą 1800 GB/s podczas odczytu oraz 750 GB/s przy zapisie. Ma to ogromne znaczenie, ponieważ superkomputer nie może być szybki wyłącznie na papierze. Dane muszą być dostarczane do jednostek obliczeniowych odpowiednio szybko, inaczej nawet potężne GPU będą część czasu zwyczajnie czekać.
Najważniejsze pytanie brzmi: co dzięki temu policzymy?
MUSICA jest interesująca nie dlatego, że Austria może pochwalić się imponującą liczbą petaflopsów. Znacznie ciekawsze jest to, co naukowcy zrobią z uzyskaną mocą. Partnerzy projektu udostępniają system uczelniom, instytucjom badawczym, przedsiębiorstwom i administracji. Badacze z partnerskich uczelni mogą korzystać z infrastruktury bezpłatnie, natomiast inni użytkownicy mają mieć dostęp między innymi w modelu pay-per-use.
Myślę, że w taki sposób należy patrzeć na tego typu inwestycje. Superkomputer sam w sobie nie odkryje nowego leku, nie rozwiąże problemu zmian klimatycznych i nie stworzy przełomowego materiału. Jest jednak narzędziem, które może skrócić obliczenia z miesięcy do dni albo pozwolić przeprowadzić symulacje, których wcześniej zwyczajnie nie dało się wykonać.
MUSICA pokazuje też, że przyszłość informatyki nie kończy się na coraz mocniejszych komputerach PC i laptopach. Owszem, rozwój procesorów, kart graficznych i pamięci nadal ma ogromne znaczenie. Największe przełomy mogą jednak powstawać tam, gdzie tysiące wyspecjalizowanych układów, szybka pamięć, sieć oraz skuteczne chłodzenie komputera działają jako jeden organizm. I choć nazwa MUSICA brzmi niemal jak tytuł albumu, jej zastosowania są już całkiem poważne.
