Myszka czy kontroler? Ten gadżet dla graczy od Pixelpaw Labs próbuje być jednym i drugim

Data dodania: 12-03-2026

Lepsza jest myszka z klawiaturą, czy klasyczny kontroler? Taka dyskusja toczy się w wśród graczy od lat. Każda z metod sterowania ma swoich zagorzałych zwolenników, ale i przeciwników. Tymczasem niewielki startup postanowił zażegnać spór i zamiast wybrać jedną z opcji, postanowił spróbować połączyć je w jednym urządzeniu. Tak powstała Phase - mysz gamingowa, która w kilka sekund może zamienić się w… kontroler?

Jedno urządzenie zamiast dwóch

Projekt Phase powstał w studiu Pixelpaw Labs jako próba pogodzenia dwóch różnych sposobów sterowania w grach wideo. W swoim klasycznym trybie, urządzenie wygląda jak niewielka mysz komputerowa. Dopiero po bliższych oględzinach można zauważyć, że jej konstrukcja jest nietypowa. Całość składa się bowiem z dwóch części połączonych magnetycznym uchwytem.


Gdy rozdzielimy dwie strony myszy staje się ona miniaturowymi kontrolerami, które trzyma się w obu dłoniach. Wówczas układ przycisków przypomina rozwiązaniem te znane z konsolowych pasów. Z jednej strony urządzenia znajduje się gałka analogowa i krzyżak, a z drugiej zestaw przycisków akcji oraz drugi analog. Całość uzupełniają przyciski naramienne i triggery.  Nie da się ukryć, że projekt od razu na myśl przynosi kontrolery Joy-Con z konsoli Nintendo Switch 2.


Jak mówią sami twórcy, chcą oni w ten sposób rozwiązać problem, który od lat pojawia się w świecie komputerów PC. Gry strategiczne, strzelanki czy symulatory znacznie lepiej sprawdzają się z myszką i klawiaturą, natomiast gry typowo konsolowe aż proszą się by podłączyć do komputera pada. Założenie jest takie by Phase pozwalała bardzo szybko przełączać się pomiędzy dwoma stylami.

Myszki gamingowe w naszej ofercie:

Mysz gamingowa z nietypowymi rozwiązaniami

Niewątpliwie hybrydowa konstrukcja jest najbardziej widowiskowym elementem urządzenia. Jednak w trybie myszy Phase oferuje całkiem dobre parametry, które spotykamy w myszach gamingowych. Producent deklaruje chociażby sensor optyczny o czułości sięgającej 16 000 DPI oraz odświeżanie na poziomie 1000 Hz. Ciekawostką jest natomiast sposób rozwiązania kwestii przewijania. Konstrukcja myszy nie pozwoliła na zastosowanie klasycznego kółka, dlatego zastąpiono je dotykowym paskiem reagującym na gesty palca. W praktyce oznacza to, że przewijanie stron lub menu odbywa się poprzez przesuwanie palca po czułej powierzchni, która działa podobnie jak panel dotykowy. 


Omawiana myszka może pochwalić się również sporą ilością przycisków. Urządzenie łącznie posiada 18 konfigurowalnych wejść – od standardowych kliknięć myszy przez dodatkowe przyciski na bokach obudowy, aż po elementy typowe dla kontrolerów. Co więcej, funkcje można zmieniać w dedykowanej aplikacji, która ma pozwolić tworzyć tzw. warstwy sterowania.

Sprzęt dla komputera, telefonu i… wszystkiego po trochu

Twórcy podkreślają jasno, że chcą by Phase było urządzeniem jak najbardziej uniwersalnym. Sprzęt będzie można połączyć zarówno przez USB jak i Bluetooth. Dzięki czemu użytkownik będzie mógł szybko przeskakiwać pomiędzy komputerem gamingowym , tabletem czy swoim smartfonem. Co więcej, producent już ma w planach prezentację specjalnego uchwytu o nazwie Phase Grip, które pozwoli zamocować obie części myszki na bokach telefonu. Dzięki takiemu rozwiązaniu smartfon zacznie przypominać z wyglądu konsolę przenośną.


Phase ma działać bardzo długo. Producent deklaruje, że bateria wystarcza nawet do 72 godzin typowego użytkowania – choć nie wiadomo, co tak naprawdę twórcy mają na myśli – a samo ładowanie odbywa się poprzez USB-C. Z innych podanych informacji otrzymujemy obraz urządzenia bardzo ergonomicznego i lekkiego, według zapowiedzi Phase będzie ważyć około 120 gramów. Trzeba przyznać, że przynajmniej na papierze projekt prezentuje się naprawdę interesująco.

Ciekawy eksperyment czy realna alternatywa?

Czy jednak hybrydowy pomysł faktycznie sprawdzi się w praktyce? Historia sprzętu dla graczy pokazuje, że łączenie wielu funkcji w jednym urządzeniu często oznacza ukryte kompromisy. Jeśli mysz nie będzie wystarczająco wygodna w grach komputerowych, a kontroler okaże się mniej ergonomiczny od tradycyjnego pada, gracze szybko wrócą do już sprawdzonych rozwiązań.


Równie istotna jest oczywiście cena. Standardowa wersja Phase została wyceniona na 159 dolarów, co przekłada się na około 630–650 zł. Zestaw z uchwytem do telefonu ma kosztować 188 dolarów, czyli w przybliżeniu 750–770 zł. A to nie jest już aż tak mały wydatek. Sam projekt ma zostać sfinansowany w ramach kampanii crowdfundingowej na Kickstarterze, więc ostateczny sukces zależy tak naprawdę od zainteresowania graczy. Jeśli jednak pomysł się przyjmie, Phase może stać się jednym z ciekawszych eksperymentów w świecie akcesoriów gamingowych.

Kontrolery do grania w naszej ofercie:

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 287 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756