OpenAI realizuje to, co zapowiadało. ChatGPT będzie pokazywał reklamy

OpenAI zaczęło testować reklamy w ChatGPT w Stanach Zjednoczonych. To duża zmiana, bo od premiery w 2022 roku chatbot działał bez nich. Firma zapewnia, że nie wpłyną one na odpowiedzi i że rozmowy nadal nie będą udostępniane reklamodawcom. Użytkownicy nie są jednak pozytywnie nastawieni do tej zmiany, mającej na celu komercjalizację tego popularnego narzędzia.
OpenAI chce sprawdzić, jak ludzie reagują na reklamy w ChatGPT
Na razie reklamy w ChatGPT widzą użytkownicy, którzy logują się na darmowych kontach oraz na nowym planie Go. W USA kosztuje on 8 dolarów miesięcznie. To niespełna 30 zł według kursu z dnia 11 lutego 2026. Osoby korzystające z droższych planów, takich jak Plus czy Pro, nie zobaczą reklam niezależnie od tego, czy będą korzystać z narzędzia na komputerze, smartfonie czy tablecie.
OpenAI podkreśla od razu, że obecnie mamy do czynienia wyłącznie z testami. Mają one na celu pomóc twórcom w zrozumieniu, jak użytkownicy reagują na nowy model. Firma chce dopracować sposób wyświetlania reklam, zanim zdecyduje się na ich szersze wdrożenie. Udostępnione przykłady pokazują, że reklamy przypominają banery i pojawiają się w przewidywalnych miejscach.
Reklamy w ChatGPT mają działać nieinwazyjnie
Co ważne, OpenAI podkreśla, że reklamy nie będą miały wpływu na odpowiedzi ze strony bota. W swoim komunikacie firma wyjaśnia, że ChatGPT nie będzie promował żadnych treści w odpowiedziach i że system nie przekaże reklamodawcom treści rozmów. Reklamy będą wyraźnie oznaczone i oddzielone od tego, co generuje model.
Personalizacja reklam w ChatGPT odbędzie się na podstawie tematów, o których użytkownik rozmawia z chatbotem, oraz jego wcześniejszych interakcji z reklamami. Przykładowo – jeśli ktoś pyta o przepisy, może zobaczyć propozycje usług dostawy żywności. Reklamodawcy nie dostaną informacji o konkretnych osobach. Otrzymają jedynie ogólne dane, takie jak liczba wyświetleń reklamy. Każdy użytkownik będzie mógł sprawdzić, dlaczego zobaczył dany baner, usunąć historię interakcji albo całkowicie ją wyłączyć. Można też zgłosić, że reklama była nie na miejscu.
Reakcje na ogłoszenie ze strony OpenAI
Sam fakt pojawienia się reklam wywołał mieszane reakcje. Informacja o planach OpenAI pojawiła się kilka tygodni temu, a prawdziwy rozgłos zdobyła podczas tegorocznego Super Bowl. Anthropic, twórca Claude’a, wypuścił wtedy serię spotów, które w żartach atakowały pomysł wyświetlania reklam w rozmowach z AI. W jednym z nich bohater pyta o radę dotyczącą relacji z matką, a dostaje reklamę portalu randkowego. Spoty kończyły się stwierdzeniem, że reklamy mogą trafić do innych chatbotów, ale nie do Claude’a. Choć nazwa ChatGPT nie pada, to przekaz jest wymowny.
Szef OpenAI, Sam Altman, zareagował ostro. Uznał kampanię za nieuczciwą i zarzucił Anthropicowi, że działa w sposób, którego sam nie akceptuje. Jego komentarz odbił się szerokim echem w branży, bo obie firmy walczą dziś o pozycję lidera na rynku AI.
Naturalnie zwykli użytkownicy również mają obiekcje. Przede wszystkim chodzi tu o problem, który zawsze wraca w tego typu tematach, a mianowicie gromadzenie zbyt osobistych danych oraz późniejsze wykorzystywanie ich w niepożądany sposób. Na razie wszystko wskazuje na to, iż reklamy w ChatGPT nie zaowocują niczym kontrowersyjnym, lecz prawdziwe skutki ich działania poznamy dopiero w dalszej przyszłości.