PlayStation wraca do przeszłości. Sony może wskrzesić kultowe marki
Przez ostatnie lata Sony budowało swój wizerunek głównie na wielkich grach o niemal filmowym doświadczeniu. Problem w tym, że gdzieś po drodze zostały zapomniane naprawdę dobre marki, które w oczach fanów marki są naprawdę kultowe. Coraz więcej wskazuje na to, że PlayStation ponownie spojrzy wstecz i ujrzymy kilka znaczących powrotów.
Problem, który mogą naprawić kultowi bohaterowie
Przed laty marka PlayStation była kojarzona z olbrzymią różnorodnością tytułów. Obok realistycznie wykonanych hitów było również miejsce na kolorowe gry zręcznościowe, szalone wyścigi czy zupełnie nowatorskie, wręcz eksperymentalne produkcje. Niestety dziś portfolio wydawcy wydaje się znacznie bardziej przewidywalne. Dominują w nim głównie kosztowne, wielkie gry, które są tworzone latami – dlatego czas między premierami na PlayStation 5 również się wydłużył.
Ale według najnowszych doniesień Sony ma rozważać powrót do swoich dawnych serii. Wśród najczęściej wymienianych tytułów pojawiają się Sly Cooper, Ape Escape, MotorStorm oraz inFAMOUS. Należy jednak pamiętać, że na chwilę obecną firma nie ogłosiła niczego oficjalnie i wszystkie informacje bazują na słowach informatorów. Mimo wszystko, to tak naprawdę wystarcza by rozgrzać internet do czerwoności.
Nawet szef PlayStation Studios Hermen Hulst już wcześniej przyznawał, że Sony analizuje możliwości wykorzystania dawnych marek i traktuje je jako ważny element swojego katalogu. Więc może faktycznie w tym temacie coś się dzieje. Jak zwykle dominują oczywiście dyskusje o powrotach takich marek jak Jak & Daxter, Resistance, inFAMOUS czy Killzone. Ale mimo wszystko chyba najwięcej emocji zbudzają obecnie dwie serie, którymi są Ape Escape i przygody znanego szopa Sly Coopera.
Sly Cooper i Ape Escape wracają do gry?
Sly Cooper był jedną z ikon ery PlayStation 2. Seria łączyła skradanie, humor i charakterystyczny styl animacji, którego dziś właściwie już się nie spotyka w grach od Sony. Ostatnia część serii ukazała się jednak w 2013 roku na PlayStation 3 i od tego momentu w zasadzie w obrębie marki nic się nie działo. Mimo wszystko dla wielu graczy to symbol czasów, gdy Sony eksperymentowało i nie bało się bardziej zręcznościowych produkcji.
Podobnie wygląda sytuacja z Ape Escape. Marka przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych serii pierwszego PlayStation, ale później praktycznie zniknęła ze świadomości graczy. Tymczasem obecny rynek pokazuje, że kolorowe i bardziej kreatywne gry znów mają ogromny potencjał i zyskują na popularności. Sukcesy gier na Nintendo Switch i Nintendo Switch 2 czy popularność niezależnych gier platformowych wyraźnie udowadniają, że gracze są zmęczeni wyłącznie realistycznymi superprodukcjami.
Co ciekawe, część informatorów sugeruje, że Sony mogłoby oddać niektóre starsze marki mniejszym studiom zewnętrznym. Byłby to dobry krok, bo dzięki temu firma mogłaby szybciej uzupełniać kalendarz premier i jednocześnie ograniczać koszty produkcji.
Plotki plotkami, ale oczekiwania są naprawdę ogromne
Na razie wszystkie informacje pozostają w sferze przecieków i spekulacji. Informatorzy podkreślają, że Sony dopiero analizuje możliwości i nie wiadomo, które projekty faktycznie dostaną zielone światło. Jednak sama reakcja graczy pokazuje, jak duży potencjał drzemie w wymienionych markach. To sytuacja, której Sony prawdopodobnie nie zignorować nie może.
Jeśli PlayStation rzeczywiście zdecyduje się na powrót do swoich starszych serii, może to być jedna z najważniejszych zmian strategii firmy od wielu lat. Nie dlatego, że gracze chcą żyć wyłącznie przeszłością. Po prostu coraz więcej osób ma wrażenie, że dawne PlayStation było znacznie bardziej odważne, różnorodne i nieprzewidywalne niż dzisiaj. Prawdopodobnie oficjalne informacje poznamy już niedługo, być może na ogłoszonym niedawno nowym State of Play, który ma odbyć się już 2 czerwca 2026 roku.
