
Podczas targów CES 2026 Dreame pokazuje, że chce zmienić sposób myślenia o robotach sprzątających. W centrum uwagi wciąż znajdują się konstrukcje płaskie, ale firma zaprezentowała model, który sprawdzi się także w mniej typowych zadaniach. Robot sprzątający Dreame Cyber10 Ultra, bo o nim mowa, znacznie się wyróżnia.
Klasyczne urządzenia tego typu to zazwyczaj płaskie modele, które efektywnie poruszają się po mieszkaniu. Potrafią dokładnie odkurzać, ale też mopować i suszyć podłogi, a dodatkowo niektóre posiadają stacje do samodzielnego opróżniania. To często spotykane rozwiązania, lecz mają pewne ograniczenia, związane głównie z płaszczyzną, po której się poruszają.
Tymczasem robot sprzątający Dreame Cyber10 Ultra ma próbować reagować na otaczający go bałagan w inny sposób. Sprzęt ten opiera się bowiem na ekosystemie CyberDex. Co to oznacza w praktyce? Chodzi o połączenie ramienia robotycznego, systemów wizyjnych oraz automatycznej obsługi narzędzi.
Sercem robota sprzątającego Dreame Cyber10 Ultra jest ramię z czterema przegubami i pięcioma płaszczyznami w zakresie ruchu. Zostało zaprojektowane tak, by przypominało ruch ludzkiej ręki. Może wysuwać się na około 33 do 40 centymetrów, w zależności od użytego narzędzia, i podnosić przedmioty ważące do pół kilograma. Dreame zakłada, że robot będzie w stanie rozpoznać drobne obiekty leżące na podłodze, podnieść je lub odsunąć, a następnie dokładnie posprzątać miejsce, które większość robotów po prostu omija.
Robot potrafi też samodzielnie pobierać narzędzia ze stacji bazowej. Może zmieniać szczotki i końcówki odkurzające, aby lepiej czyścić przy listwach, w narożnikach czy w wąskich szczelinach. To obszary, które nadal są słabym punktem klasycznych konstrukcji.
Za orientację w przestrzeni odpowiada zestaw kamer i czujników połączonych w system TriSight. Składa się on z głównej nawigacji, kamer umieszczonych na ramieniu oraz bocznych czujników laserowych. Dzięki temu robot ma widzieć otoczenie dookoła, rozpoznawać obiekty o różnej wielkości i ograniczać martwe strefy, zarówno podczas jazdy, jak i pracy ramienia.
Cyber10 Ultra potrafi także pokonywać przeszkody. Specjalne podwozie pozwala mu wjeżdżać na progi zamiast się przy nich poddawać. Według Dreame Cyber10 Ultra radzi sobie z pojedynczymi stopniami o wysokości od około 4 do 5 centymetrów oraz z wyższymi, dwustopniowymi przeszkodami. Podnoszenie podwozia pomaga też na dywanach i chroni je przed zamoczeniem podczas mopowania.
Na razie jednak nie wiadomo, kiedy robot sprzątający Dreame Cyber10 Ultra mógłby trafić do sprzedaży. Podczas CES 2026 jawił się jako ciekawy projekt, ale czy jest skończony? Jeśli firmie uda się dopracować funkcję podnoszenia przedmiotów czy wymianę narzędzi, to ten model może stać się wyznacznikiem kierunku w tej sferze domowego sprzętu. To śmiała wizja, lecz zdecydowanie przyszłościowa.
Choć robot sprzątający Dreame Cyber10 Ultra wyraźnie wyróżnia się na tle innych urządzeń tego typu, to warto pamiętać, że podczas CES 2026 firma zaprezentowała też inne sprzęty. Wśród nich znalazły się: