Solis IntelliHome to nowy magazyn energii dla domu. Ma ciekawy pomysł na nadwyżki z fotowoltaiki
Panele fotowoltaiczne mają jedną zasadniczą wadę, której nie da się pokonać samą liczbą modułów na dachu. Produkują najwięcej energii wtedy, gdy domownicy często nie potrzebują jej zbyt wiele. Nadwyżka trafia więc do sieci, a wieczorem, kiedy zapotrzebowanie rośnie, energia musi zostać pobrana ponownie. Magazyn energii jest prostą odpowiedzią na ten problem, ale dopiero odpowiednio dobrany system może sprawić, że fotowoltaika zacznie pracować naprawdę po naszemu. Właśnie w ten segment wchodzi Solis ze swoim IntelliHome.
Nie każdy dom potrzebuje takiego samego magazynu
Solis IntelliHome został zaprojektowany jako niskonapięciowy, modułowy magazyn energii wykorzystujący ogniwa LiFePO4. Producent przewidział trzy podstawowe warianty o pojemności 5,1, 10,2 oraz 16 kWh. To ważne, bo właściciel niewielkiej instalacji nie musi od razu inwestować w ogromny akumulator, podczas gdy większy dom może sięgnąć po znacznie pojemniejszą wersję. System można również rozbudowywać, a producent deklaruje możliwość łączenia do ośmiu jednostek, co daje nawet 128 kWh pojemności.
Najciekawsza jest właśnie ta elastyczność. Inaczej wygląda zużycie energii w domu, w którym mieszkają dwie osoby, a inaczej tam, gdzie pracuje pompa ciepła, jest klimatyzator, ładowarka samochodu elektrycznego i kilka urządzeń pobierających dużo prądu. Dlatego sama pojemność paneli fotowoltaicznych nie powinna być jedynym kryterium wyboru baterii. Liczy się także profil zużycia, ilość energii oddawanej do sieci i to, ile prądu chcemy mieć do dyspozycji po zachodzie słońca.
LiFePO4, ogrzewanie i obudowa odporna na pogodę
W przypadku IntelliHome uwagę zwraca zastosowanie technologii LiFePO4. Producent deklaruje co najmniej 6000 cykli pracy, 90-procentową lub większą głębokość rozładowania dla całej linii, a w przypadku modelu 16 kWh dostępne dane techniczne wskazują nawet na maksymalnie 100% DoD. Akumulator korzysta przy tym z naturalnego chłodzenia i komunikacji CAN/RS485, dzięki czemu może współpracować z kompatybilnymi falownikami Solis.
Ciekawostką jest inteligentne ogrzewanie. W przypadku modelu IntelliHome 16 kWh producent przewidział pracę w temperaturze od -20 do 55 stopni Celsjusza. Do tego dochodzi obudowa IP66 oraz odporność korozyjna C5M. To nie oznacza oczywiście, że baterię można postawić w dowolnym miejscu na zewnątrz, ale pokazuje, że projektanci pomyśleli również o instalacjach, w których znalezienie odpowiedniego pomieszczenia technicznego jest problemem. Model 16 kWh waży przy tym około 122 kg, więc trudno nazwać go urządzeniem, które po prostu wniesiemy do piwnicy w pojedynkę.
Duża bateria nie zawsze oznacza lepszą instalację
W tym miejscu pojawia się kwestia, o której producenci magazynów energii mówią zdecydowanie rzadziej niż o liczbie kilowatogodzin. Większa bateria nie musi automatycznie oznaczać większych oszczędności. Jeśli dom zużywa niewiele energii wieczorem, ogromny magazyn może przez znaczną część czasu pozostawać niedostatecznie wykorzystany. Z drugiej strony gospodarstwo domowe z pompą ciepła, samochodem elektrycznym czy dużym zapotrzebowaniem może bardzo szybko wykorzystać 10 kWh.
Dlatego IntelliHome warto traktować raczej jako element większego układu niż samodzielny produkt. Magazyn ma współpracować z instalacją fotowoltaiczną i falownikiem, a sens całego rozwiązania zależy również od sposobu zarządzania energią. Solis rozwija przy tym własny ekosystem, w którym inteligentne zarządzanie może uwzględniać m.in. prognozy pogody, zużycie energii czy zmienne ceny prądu. Firma prezentowała IntelliHome i FlexHome jako część szerszego systemu zarządzania energią dla domu.
To zresztą pokazuje, jak zmienia się rynek. Magazyn energii przestaje być tylko dużą baterią stojącą obok falownika. Coraz bardziej przypomina element domowej infrastruktury energetycznej, który ma decydować, kiedy energię przechować, kiedy ją wykorzystać, a kiedy pobrać prąd z sieci. W przyszłości właśnie oprogramowanie może więc być równie ważne jak sama chemia ogniw.
Cena nie jest niska, ale konkurencja będzie coraz ciekawsza
W Polsce model SolisStorage IntelliHome 16 kWh jest już widoczny w ofertach dystrybutorów. W niektórych sklepach jego cena wynosi obecnie około 7600 złotych, choć trzeba pamiętać, że oferta może dotyczyć konkretnej konfiguracji handlowej, a koszt kompletnego systemu będzie wyższy po doliczeniu falownika, instalacji i pozostałych elementów. Dla porównania wariant 5 kWh w tej samej ofercie kosztuje około 4200 złotych, a model 10 kWh około 8400 złotych. Już na tych przykładach widać, że ceny magazynów energii nie zawsze rosną liniowo wraz z pojemnością, dlatego przed zakupem warto policzyć nie tylko koszt samego urządzenia, ale również koszt całej instalacji.
IntelliHome wydaje mi się ciekawszy jako element większego trendu niż jako kolejny produkt do katalogu. Wokół fotowoltaiki powstał już ogromny rynek obejmujący panele fotowoltaiczne, falowniki, akcesoria do fotowoltaiki, magazyny energii, a nawet stacje zasilania. Teraz coraz wyraźniej widać próbę połączenia tych urządzeń w jeden ekosystem. Solis nie chce być już wyłącznie producentem falowników, ale dostawcą całego rozwiązania do zarządzania energią.
Czy IntelliHome okaże się przełomem? Tego jeszcze nie da się przesądzić. Na papierze wygląda jednak jak rozsądna odpowiedź na problem, który wraz z rozwojem fotowoltaiki będzie tylko bardziej widoczny. Produkowanie energii jest coraz łatwiejsze. Prawdziwym wyzwaniem staje się jej przechowywanie i wykorzystanie dokładnie wtedy, kiedy jest potrzebna. W tym obszarze magazyny takie jak Solis IntelliHome mogą w najbliższych latach odegrać znacznie większą rolę, niż sugerowałaby sama nazwa urządzenia.
