To byłaby rewolucja w świecie Lary Croft. Te doniesienia o Tomb Raider Catalyst trudno zignorować

Tomb Raider Catalyst od momentu zapowiedzi budzi sporo emocji, a najnowsze doniesienia tylko je podgrzewają. Według informacji, które pojawiły się w sieci, gra może okazać się przygodówką z otwartym światem. Jeśli te doniesienia okażą się prawdziwe, gracze dostaną mapę, po której będzie można swobodnie wędrować przez dżungle, pustynie i zaśnieżone góry. Taki kierunek byłby wyraźnym odejściem od rozwiązań znanych z ostatnich części serii.
Otwarty świat w Tomb Raider Catalyst to realny scenariusz
Na razie wciąż wiemy niewiele. Crystal Dynamics dopiero pod koniec 2025 roku ujawniło oficjalnie, iż pracuje nad Tomb Raider Catalyst. Wówczas zdradzono jednak tylko fragment rozgrywki i kilka ogólnych informacji. Większość uwagi skupiła się wtedy na remake’u Tomb Raider Legacy of Atlantis, który trafi na rynek wcześniej, bo w 2026 roku. Dopiero później zaczęły pojawiać się plotki dotyczące nowej odsłony i tego, jak może wyglądać. Dodajmy, że ma ona trafić na takie platformy jak komputery PC, PlayStation 5 i Xbox Series X.
Najświeższe informacje pochodzą od użytkownika znanego jako VScooper, który już wcześniej publikował przecieki związane z serią i niektóre z nich okazywały się trafne. Tym razem zwrócił uwagę na jedno ze zdjęć z gry. Jego zdaniem samo ujęcie wystarcza, by przypuszczać, że Tomb Raider Catalyst ma zawierać faktycznie duży i otwarty świat. Wspomniał, że na horyzoncie widać różne krajobrazy, co może wskazywać na brak podziału na osobne regiony. Według niego nie wygląda to jak zestaw połączonych ze sobą map, ale jak jeden, ciągły teren zdatny do eksploracji.
Na czym oparte są te spekulacje?
Warto jednak zauważyć, że VScooper ostrożnie dobiera słowa. Nie pisze wprost, że deweloperzy tworzą grę z otwartym światem. Sugeruje jedynie, że takie rozwiązanie wydaje się prawdopodobne, gdy połączy się nowe zdjęcia promocyjne z wcześniejszymi informacjami z jego źródeł.
Co ciekawe, niedawno opublikowany screen faktycznie przedstawia Larę stojącą na skraju skalnej półki i patrzącą na ogromny obszar pod sobą. Co ciekawe samo studio Crystal Dynamics samo określiło mapę z Tomb Raider Catalyst jako „największy świat, który kiedykolwiek pojawił się w serii”. W tym świetle sugestie ze strony VScoopera nabierają realnych kształtów.
Jego doniesienia brzmią o tyle sensownie, że już w 2024 roku pisał on o tym, iż akcja gry przeniesie się do północnych Indii. Kilka miesięcy później zostało to potwierdzone przez pierwszy zwiastun i materiały prasowe. W związku z tym trudno obojętnie przechodzić obok innych informacji, które publikuje.
Fani mają wątpliwości co do Tomb Raider Catalyst
Co ciekawe, reakcje graczy są podzielone. Część osób ewidentnie lubi stylistykę zbliżoną do RPG, w związku z czym cieszy się na myśl o eksploracji świata we własnym tempie. Inni jednak są przeciwnikami tego pomysłu, ponieważ obawiają się, że takie rozwiązanie może osłabić fabularną warstwę tej części serii Tomb Raider. Sceptykom chodzi szczególnie o ryzyko sztucznego „rozciągania” świata gry, który po kilku godzinach staje się raczej męczący, zamiast ciekawić.
Informator o nicku VScooper twierdzi jednak, iż zespół Crystal Dynamics nie idzie w tę stronę. Według niego większa mapa ma służyć bardziej złożonym systemom i mechanikom, a nie wypełnianiu przestrzeni zadaniami, które niczego nie wnoszą.
Na ten moment jednak nie można mieć pewności co do tego, czy Tomb Raider Catalyst rzeczywiście będzie grą z otwartym światem. Możliwe, że producent wybierze rozwiązanie pośrednie, które przypominałoby to, co znamy z Horizon Zero Dawn czy nowszych części serii Uncharted. Oznaczałoby to duże obszary do zwiedzania, ale niekoniecznie w pełni swobodny świat. Na razie jednak pozostaje cierpliwie czekać na kolejne doniesienia ze strony Crystal Dynamics.