Trine 6: Together in Time opóźnione. Magiczna trójca powróci dopiero w 2027 roku
Fani baśniowej serii Trine będą musieli uzbroić się jeszcze w cierpliwość. Trine 6: Together in Time nie zadebiutuje już we wrześniu, jak pierwotnie planowano. Twórcy zdecydowali się przesunąć premierę na przyszły rok, a powodem ma być chęć wprowadzenia licznych zmian sugerowanych przez graczy na testach. Co dokładnie zmieni się jeszcze w grze?
Trine 6 potrzebuje jeszcze kilku miesięcy
Ogłoszenie nastąpiło dość późno, bo w grę mieliśmy zagrać już w połowie tego miesiąca – pierwotnie zakładano, że Trine 6: Together in Time miało zadebiutuje na rynku 17 września 2026 roku. Dziś wiemy już, że termin został anulowany, a nowa data ustalona na 4 marca 2027 roku. Nie da się ukryć, że przesunięcie jest dość spore. Jeśli chodzi o platformy docelowe, to te się nie zmieniło. Gra nadal zapuka do posiadaczy komputerów PC, konsol PlayStation 5, Xbox Series X, Xbox Series S oraz Nintendo Switch i Nintendo Switch 2 – jak zatem widać obłożenie jest spore i w zasadzie wszyscy będą mogli sprawdzić swoje umiejętności w nadchodzącej platformówce.
Jak mówią sami twórcy decyzja o przełożeniu premiery zapadła po przeanalizowaniu wyników zamkniętych testów. Według Frozenbyte rdzeń gry został przyjęty bardzo dobrze – gracze chwalili przede wszystkim baśniowy świat przedstawiony i jego klimat. Spodobały się także zagadki i elementy platformowe wymagające współpracy. W lipcowej ankiecie aż 93% uczestników testów oceniło swoje doświadczenia na co najmniej 4 w pięciostopniowej skali, a 95% deklarowało chęć dalszej zabawy i zakupu tytułu. Mimo wszystko testy pozwoliły wskazać elementy, które wymagały jeszcze pracy, więc studio wzięło sobie uwagi do serca.
Jedna gra, dwa sposoby rozwiązywania zagadek?
Największą zmianą ma być rozbudowanie systemu łamigłówek. Twórcy zauważyli, że nowi gracze dobrze reagowali na bardziej elastyczne podejście do ich rozwiązywania, pozwalające wykorzystywać ulubionych bohaterów na własny sposób. Wieloletni fani serii oczekiwali natomiast większej liczby zagadek wymagających świadomego wyboru konkretnej postaci, przełączania się między bohaterami i łączenia w specyficzny sposób ich umiejętności. Biorąc to pod uwagę zamiast wybrać jedno podejście, Frozenbyte postanowiło zaoferować oba.
Trine 6 otrzyma więc dwa warianty zagadek: Freestyle Mode oraz Classic Mode. Pierwszy zachowa swobodniejsze podejście, natomiast drugi ma nawiązywać do rozwiązań znanych z wcześniejszych odsłon serii i mocniej opierać się na unikalnych zdolnościach poszczególnych bohaterów. Co ważne, oba tryby będą dostępne zarówno podczas samotnej zabawy, jak i trybie kooperacji. Gracz będzie mógł również zmienić wybrany wariant w trakcie przechodzenia kampanii, bez utraty dotychczasowego postępu.
Jednocześnie zmiany dotkną też samych postaci. W obecnej wersji gry twórcy zauważyli, że nie zawsze było czuć wystarczająco mocno różnice między poszczególnymi herosami, szczególnie w sytuacjach, w których zagadkę można było rozwiązać bez korzystania z ich charakterystycznych zdolności. Frozenbyte chce więc sprawić, aby wybór konkretnej postaci miał większe znaczenie nie tylko podczas walki, ale również w trakcie eksploracji i rozwiązywania łamigłówek.
I tak Amadeus otrzyma między innymi możliwość swobodnego szybowania już od początku przygody, a także możliwość przywoływania deski pomocnej w przemieszczaniu się. Pontius dostanie magnetyczny młot, który pozwoli mu przyciągać połączone z metalem obiekty. Z kolei Moira będzie mogła zostawiać trampolinę, z której skorzystają także pozostali bohaterowie. Powyższe zmiany mają sprawić, że umiejętności postaci będą znacznie mocniej powiązane z konstrukcją samych poziomów. A jakby nie patrzeć w takim tytule jest to wręcz wskazane.
Nadchodzą też liczne poprawki
Lista zmian nie kończy się jednak na zagadkach. Gracze zwracali uwagę na problemy z kamerą, systemem walki, samouczkiem oraz stabilnością rozgrywki sieciowej. Frozenbyte zamierza między innymi dopracować kamerę w trybie dla jednego gracza oraz przygotować osobne rozwiązania dla lokalnej i internetowej kooperacji. Będzie to miało szczególne znaczenie dla grup graczy, którzy od teraz w chaosie zabawy nie będą tracili już orientacji i będą wiedzieli jaka postać wykonuje daną czynność.
Zmodyfikowany zostanie również poziom trudności. Tryb Easy ma być bardziej wyrozumiały dla osób, które chcą przede wszystkim odkrywać świat i poznawać jego historię. Twórcy poprawią także system wprowadzania nowych graczy, wcześniej pokazując możliwości poszczególnych bohaterów i dodając dodatkowe podpowiedzi. Prace obejmą również optymalizację działania trybu online, usuwanie błędów oraz ogólne dopracowanie gry na wszystkich platformach.
Co najbardziej istotne, Frozenbyte nie zamierza pracować nad grą bez udziału graczy. Kolejne zamknięte testy mają odbyć się już na przełomie października i listopada. Ich celem będzie oczywiście sprawdzenie, czy wprowadzana poprawki faktycznie rozwiązują problemy wskazane podczas pierwszych testów. Na premierę Trine 6: Together in Time poczekamy więc dłużej, ale wszystko wskazuje na to, że finalnie i tak na opóźnieniu wygrają sami gracze. Osobiście wolę by premiery były przekładane o ile dzięki temu dany tytuł ukaże się w lepszej jakości.
