Xbox Game Pass we wrześniu 2026. Te gry warto mieć na radarze

Data dodania: 02-09-2026

Xbox Game Pass we wrześniu 2026 roku znów przypomina, dlaczego tak łatwo wpaść w pułapkę ''jeszcze tylko jednej gry''. Microsoft przygotował kilka interesujących premier, choć jednocześnie z biblioteką pożegna się sporo naprawdę dobrych produkcji. Szczególnie ciekawie zapowiada się druga połowa pierwszej fali, bo obok nowego Call of Duty dostaniemy bijatykę, karciane roguelike'i i wreszcie długo oczekiwane RuneScape: Dragonwilds.

Xbox Game Pass we wrześniu nie zamierza przynudzać

Pierwsza fala wrześniowych nowości jest dość różnorodna. Na początek, 1 września, do usługi trafiło Shelldiver, czyli niewielka gra incremental, w której sterujemy żółwiem zajmującym się połowem meduz. 3 września pojawi się natomiast SpeedRunners 2: King of Speed. To nastawiona na rywalizację platformówka, w której liczą się refleks, znajomość tras i umiejętne korzystanie z dostępnych gadżetów. Produkcja pozwala rywalizować online nawet ośmiu graczom.


4 września do Xbox Series X, Xbox Series S i chmury trafi Dice a Million. To połączenie roguelike'a i deck buildera, w którym zamiast tradycyjnych kart ważną rolę odgrywają kości. 8 września zrobi się natomiast bardziej wojennie, ponieważ do Game Pass trafi Call of Duty: Black Ops Cold War. Kampania zabiera graczy między innymi do Berlina Wschodniego, Wietnamu i Turcji, oferując historię osadzoną w realiach zimnej wojny.


10 września dostaniemy dwie zupełnie różne propozycje. The Royal Writ to średniowieczny roguelike deck builder, w którym rozwijamy armię i wysyłamy bohaterów do walki, licząc się przy tym z ich permanentną śmiercią. Znacznie bardziej interesuje mnie jednak Virtua Fighter 5 R.E.V.O. World Stage. Jako miłośnik bijatyk chętnie sprawdzę tę wersję klasycznej serii, szczególnie że otrzymujemy nową kampanię dla jednego gracza, cross-play, rollback netcode oraz rozbudowane narzędzia treningowe.

Gry na Xbox Series X w naszej ofercie:

RuneScape: Dragonwilds to jeden z najciekawszych debiutów

Najbardziej czekam jednak na 15 września, kiedy do Xbox Game Pass trafi RuneScape: Dragonwilds. Powód jest prosty: uwielbiam klimaty fantasy, a kooperacyjnych gier survivalowych, przynajmniej moim zdaniem, nigdy za wiele. Produkcja Jagex pozwala samotnie lub w grupie przemierzać Ashenfall, zbierać surowce, budować, rozwijać umiejętności i tworzyć przedmioty, a wszystko prowadzi do konfrontacji z potężną Dragon Queen. Gra debiutuje w wersji 1.0 i od razu trafia do Game Pass.


To właśnie takie premiery najbardziej lubię w abonamentach. Nie zawsze muszę wiedzieć, czy dana produkcja jest warta pełnej ceny. Wystarczy pobrać ją na Xbox Series X, Xbox Series S albo komputer PC i dać jej kilka godzin. Jeśli okaże się wciągająca, można zostać na dłużej. Jeśli nie, przynajmniej nie ma poczucia, że właśnie wyrzuciłem pieniądze na kolejny tytuł zalegający później w cyfrowej bibliotece.


15 września pojawi się również pełna wersja TCG Card Shop Simulator, która opuści etap Game Preview. To nietypowa propozycja dla osób lubiących spokojniejsze zarządzanie. Prowadzimy własny sklep z kartami, budujemy talie i organizujemy turnieje. Z kolei 16 września abonenci otrzymają bonusy do darmowego Aniimo.

Z Game Pass znika Cyberpunk 2077, ale jest jeszcze czas

Wrzesień ma też drugą stronę medalu. 15 września Xbox Game Pass opuści aż dziesięć gier. Na liście znalazły się między innymi Commandos: Origins, Cricket 24, Cyberpunk 2077, Dead Cells, Deep Rock Galactic: Survivor, Frostpunk 2, Mullet Madjack, Spiritfarer, Superliminal oraz Train Sim World 5.


Do 15 września jest więc jeszcze troszkę czasu, aby ograć produkcje, które znikną z katalogu. Jedynym wyjątkiem jest NBA 2K26, które według aktualnej listy opuszcza usługę już 6 września. Jeśli jednak chodzi o Cyberpunk 2077, trudno robić z tego wielką tragedię. To jedna z tych gier, które przez lata zdążyły trafić do ogromnej liczby graczy i podejrzewam, że każdy, kto naprawdę chciał ją ograć, miał już ku temu okazję.


Sam zamiast rzucać się teraz na Cyberpunka, skupiłbym uwagę na tym, co pojawi się w jego miejsce. Tym bardziej że wrześniowa oferta na tym się nie kończy. W dalszej części miesiąca zapowiedziano między innymi Dune: Awakening 22 września, a 29 września Minecraft Dungeons 2. Po drodze pojawią się także inne gry i kolejne aktualizacje katalogu.

Jest dobrze, ale Game Pass potrafił już bardziej zaskoczyć

Nie będę udawał, że pierwsza fala wrześniowego Xbox Game Pass jest najlepszą, jaką widzieliśmy. Nie jest. Microsoft postawił tym razem przede wszystkim na różnorodność, kilka premier day one i powroty większych marek. Największym tytułem pozostaje bez wątpienia Call of Duty: Black Ops Cold War, ale dla mnie ciekawsze mogą okazać się właśnie mniejsze gry, które łatwo byłoby wcześniej przeoczyć.


Jeżeli miałbym ułożyć własną kolejkę, najpierw odpaliłbym Virtua Fighter 5 R.E.V.O. World Stage, później sprawdziłbym SpeedRunners 2, a 15 września zarezerwowałbym wieczór dla RuneScape: Dragonwilds. Ten ostatni tytuł ma wszystko, co może mnie wciągnąć na dłużej: fantasy, eksplorację, crafting, budowanie i przede wszystkim możliwość wspólnej zabawy.


W związku z tym nie przejmuję się przesadnie tym, że z Xbox Game Pass znika kilka mocnych produkcji. Abonament żyje rotacją. Jedne gry odchodzą, inne przychodzą, a naszym zadaniem jako graczy jest po prostu wyłapać te, które naprawdę mogą nas zainteresować. We wrześniu zdecydowanie jest czego szukać, niezależnie od tego, czy gramy na Xbox Series X, Xbox Series S, komputerze PC, czy korzystamy z chmury i dużego telewizora.

Wróć

Właściciel serwisu: TERG S.A. Ul. Za Dworcem 1D, 77-400 Złotów; Spółka wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w Sądzie Rejonowym w Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000427063, Kapitał zakładowy: 41 687 500,00 zł; NIP 767-10-04-218, REGON 570217011; numer rejestrowy BDO: 000135672. Sprzedaż dla firm (B2B): dlabiznesu@me.pl INFOLINIA: 756 756 756