Nowy patent Sony ujawnia bezprzyciskowy kontroler. Czy tak będzie wyglądać przyszłość PlayStation?
Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie kontroler do PlayStation, który jest pozbawiony fizycznych przycisków? Żadnego krzyżaka, żadnych analogów i żadnych… znanych symboli?! Zamiast tego Sony proponuje dużą, dotykową powierzchnię, na której układ sterowania będzie zmieniał się zależnie od gry. To nie fantazja, a nowy patent firmy. Sprawdzamy wszystkie dostępne informacje.
Kontroler PlayStation z ekranem dotykowym?
Dokumenty patentowe dużych wydawców bywają zaskakujące, ale nie często zdarza się tak by wywoływały aż takie poruszenie w środowisku branżowym. I pomyśleć, że chodzi tylko o nowy kontroler. No dobrze, nie jest to jakiś tam zwyczajny kontroler, ale sprzęt, który może całkowicie odmienić przyszłość grania na konsolach PlayStation. Ale o co dokładnie chodzi? Sony Interactive Entertainment wniosło do amerykańskiego urzędu patentowego dokument opisujący zupełnie nowy typ kontrolera do konsoli PlayStation, który według dokumentacji został pozbawiony tradycyjnych przycisków i analogów. Ich miejsce zajął natomiast wielki ekran dotykowy, na którym gracz sam będzie mógł definiować układ sterowania w danej grze.
Omawiany patent, został pierwotnie złożony w 2023 roku, ale oficjalnie opublikowano go dopiero w 2026 roku. Urządzenie na pierwszy rzut oka przypominać ma kontrolery DualSense, z taką różnicą, że większość powierzchni pada pokryta ma być dotykową matrycą. To właśnie na niej zaczyna dziać się magia. Według informacji na panelu dotykowym miałyby pojawiać się wirtualne przyciski – czyli gałki analogowe, d-pad, a nawet dobrze znane przyciski PlayStation 5 – które gracze mogliby rozmieszczać i zmieniać według własnego uznania.
Sony w opisie nowego patentu wskazuje, że głównym ograniczeniem obecnych kontrolerów jest ich sztywna konfiguracja, która wymusza u wszystkich użytkowników granie w ten sam sposób – niezależnie od preferencji, czy nawet wielkości dłoni. Według producenta ekran dotykowy daje więcej możliwości i jest pod względem layoutu zwyczajnie dynamiczniejszy. Choć w teorii to prawda, należy pamiętać, że nadal wielu graczy wcale nie preferuje grania poprzez panele dotykowe, które często wykorzystywane są chociażby w grach na smartfonach.
Jak ma działać kontroler bez przycisków?
Założenie działania nowych kontrolerów jest banalnie proste. Zamiast fizycznych przycisków gracze otrzymają wirtualne elementy, które będą się pojawiały i znikały na ekranie, w zależności od potrzeb. Co ciekawe, patent przewiduje, że gracz byłby w stanie nie tylko ustawić własny układ takich przycisków, ale również miałby dostęp do kilku ustawień, które przełączałby w zależności od ogrywanej gry. Kontroler miałby nawet rozpoznawać danego użytkownika i automatycznie ładować preferowane układy.
Co jednak z typowymi problemami dotykowych interfejsów? Sony w tym zakresie proponuje zastosowanie sensorów ciśnienia i temperatury, które rozróżniałyby, czy dotyk jest zamierzony, czy jest po prostu przypadkowym kontaktem palców z powierzchnią. No i ponownie, w teorii brzmi to naprawdę super, ale biorąc pod uwagę, że jest to nowa technologia prawdopodobnie pojawiłyby się inne problemy.
Czy tak wygląda przyszłość PlayStation?
Wizja kontrolera dotykowego może jawić się jako coś futurystycznego, należy jednak brać pod uwagę, że coraz głośniej mówi się o PlayStation 6. Co prawda, przez problemy z cenami procesorów, nowe konsole mogą zadebiutować później, ale właśnie ten dodatkowy czas może być szansą dla Sony. Firma dzięki temu może lepiej przetestować nowe kontrolery i nie jest wykluczone, że staną się one jedną z opcji przy premierze PS6.
Niezależnie od tego czy kontrolery trafią do sprzedaży, omawiany patent otwiera ciekawy rozdział w ogólnej dyskusji na temat kontrolerów i może zainspirować do działania również konkurencję. Bo kontroler PlayStation z ekranem dotykowym jest bez wątpienia ambitną koncepcją, która może przedefiniować sposób, w jaki wygląda dziś interakcja gracza z konsolą. Jednak zanim pojawi się na sklepowych półkach, minie najpewniej sporo czasu.
